Bubel minionej dekady
Klamka zapadła: w tym roku do wymiany idzie winda obsługująca podziemne przejście wiodące na plac Bolesława Chrobrego w Bielsku-Białej. Dziwne to i szokujące, jeśli weźmie się pod uwagę, że windę tę zaprojektowano właśnie dla tego miejsca i zamontowano zaledwie kilka lat temu. Tyle że okazała się ona bublem, którego wymiana będzie bielskich podatników kosztować kilkaset tysięcy złotych!
Przebudowa placu Chrobrego była inwestycją wieńczącą samorządową kadencję 1998-2002. Winda, która miała ułatwić dotarcie na plac osobom niepełnosprawnym czy z dziecięcymi wózkami, od początku sprawiała kłopoty. Najpierw długo nie działała. Kiedy wreszcie ruszyła, okazało się, że co jakiś czas się psuje i wymaga napraw. Więc znów stała nieczynna. Padały nawet podejrzenia, że ktoś w ratuszu mocno nawalił, gdyż zamówił windę, która sprawnie może działać jedynie w klimacie, gdzie temperatury nie spadają poniżej minus 5 stopni Celsjusza!
Tak czy siak, pewne było jedno - winda na placu Chrobrego to bubel. I jeśli przyjmiemy, że sztandarowym bublem pierwszej dekady odrodzonego bielskiego samorządu były pamiętne parkomaty dla strefy płatnego postoju, to winda na placu Chrobrego śmiało może kandydować do miana bubla drugiej samorządowej dekady.
Ekipa obecnie rządząca miastem uznała, że coś z tym fantem trzeba zrobić. I postanowiła windę wymienić. Początkowo rozważano możliwość wmontowania nowej windy w istniejący szyb, ale to okazało się niemożliwe. Trzeba więc będzie pozbyć się zarówno windy, jak i szybu. Na odnowionym kilka lat temu placu Chrobrego pojawi się więc wielka dziura, w której montowany będzie nowy szyb na nową windę.
Jak informuje Wojciech Waluś, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej, nowa winda na placu Chrobrego planowana jest w tym roku, a najwcześniej inwestycja ta zostanie zrealizowana w okresie wakacji. Ile będzie kosztować? Tego dokładnie nie wiadomo, gdyż cena zostanie ustalona podczas postępowania przetargowego. Wojciech Waluś szacuje, że wyniesie kilkaset tysięcy złotych.
Nie ma się co czarować: te kilkaset tysięcy złotych to wydatek, który byłby całkowicie zbędny, gdyby przed laty ktoś nie nawalił. Co gorsza, wiele wskazuje na to, że bubel z placu Chrobrego pójdzie na złom. Jak bowiem poinformowano „Kronikę” w bielskim ratuszu, winda była indywidualnie zaprojektowana do tego właśnie miejsca i możliwość jej zamontowania gdzieś indziej wydaje się znikoma... (hos)
.jpg)

Klauzula informacyjna ›