Jutro wieczorem bielską publiczność czekają ogromne emocje. W hali przy ul. Rychlińskiego siatkarki BKS Aluprof rozegrają pierwszy ćwierćfinałowy mecz Pucharu CEV. Ich rywalem będzie lider włoskiej ligi siatkówki kobiet.
 
W poprzedniej rundzie rozgrywek pucharowych bialanki sensacyjnie wyeliminowały faworyzowany zespół Urałoczki Jekaterinburg. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza czeka jutro równie trudne zadanie, gdyż po przeciwnej stronie siatki stanie lider ligi włoskiej - Yamamay Busto Arsizio.
 
Oba zespoły w weekend uczestniczyły w final four krajowych pucharów, lecz wróciły z tych rozgrywek w odmiennych nastrojach. BKS Aluprof przegrał w półfinale z Atomem Treflem Sopot, a siatkarki Yamamay okazały się najlepsze w Pucharze Włoch. Dla zespołu z Busto Arsizio jest to największy krajowy sukces w historii klubu powstałego w 1998 roku. W lidze Yamamay również nie ma sobie równych. W trzynastu spotkaniach podopieczne Carlo Parisiego jeszcze nie przegrały i z dorobkiem 38 punktów są liderkami.
 
Także w Pucharze CEV Włoszki radzą sobie świetnie. Pierwszym rywalem Yamamay był francuski Le Cannet VB, z którym włoskie siatkarki wygrały dwa razy po 3:0. W 1/8 finału lider włoskiej Serie A1 zmierzył się z azerskim Igtisadchi Baku. Włoszki u siebie wygrały 3:0, ale w Baku o ich zwycięstwie zadecydować musiał piąty set.

Czy BKS Aluprof będzie pierwszą drużyną, która w tym sezonie pokona zespół trenera Parisiego? Pierwsze spotkanie obu ekip odbędzie się jutro o godz. 18:00 w hali przy ul. Rychlińskiego w Bielsku-Białej.
 
ab