Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Północ oskarżyła 32-letniego funkcjonariusza policji o włamanie do samochodu osobowego oraz jego kradzież, a także bezprawne używanie urządzeń nadawczo-odbiorczych, które zakłócają pracę pilotów do otwierania pojazdów.
 
Do zdarzenia doszło w czerwcu ub.r. Do swojego zakładu pracy w Bielsku-Białej pokrzywdzona przyjechała samochodem osobowym, który miał zainstalowany zamek centralny otwierany na pilota. Gdy po około godzinie powróciła na parking, auta już nie było. W tym samym dniu funkcjonariusze policji w innym mieście naszego województwa zauważyli znanego im policjanta, gdy wysiadał z samochodu osobowego. Obudowa stacyjki jego pojazdu była wyrwana. Dlatego po powrocie na komendę dokładnie sprawdzili uszkodzone auto. Okazało się, że figuruje ono jako utracone w Bielsku-Białej. 

Pięć dni później zatrzymano policjanta, u którego ujawniono m.in. dwa radiotelefony, zestaw tzw. surówek kluczy i urządzenie do łamania zabezpieczeń immobilisera. Zdaniem biegłego, radiotelefony mogą zakłócać częstotliwości pracy urządzeń do przekazywania transmisji alarmowych, pilotów do otwierania samochodów, sterowników bram i innych urządzeń, które komunikują się ze sobą drogą radiową. Urządzenia te miały moc ponad dziesięciokrotnie przekraczającą dopuszczalne normy, a do ich używania konieczne jest posiadanie zezwoleń. Według opinii biegłego, zestaw „surówek” kluczy stanowi dekoder do otwierania zamków samochodowych.

Oskarżony nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10. Proces odbędzie się wkrótce w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej.
 
ab