Prezydent Bielska-Białej, Jacek Krywult, ma wielki żal do służb wojewody ślaskiego, a w konsekwencji do samego wojewody, że ten – wbrew woli miasta – uchylił niekorzystne dla supermarketów – decyzje o budowie. "Wojewoda za nic miał nasze argumenty" – mówi z rozżaleniem prezydent Krywult. Tymczasem rzecznik wojewody śląskiego Krzysztof Mejer wyjaśnia, że wojewoda stoi na straży prawa. "Jeśli władze Bielska chciały uniemożliwić powstanie kolejnych sklepów wielkopowierzchniowych, powinny to zrobić zgodnie z prawem. Tymczasem w ich decyzjach były uchybienia natury prawnej i choć nie należymy do zwolenników powstawania supermarketów – musieliśmy postąpić zgodnie z prawem" – podkreśla Mejer.