Trzy ofiary nieszczelnego piecyka
Trzy osoby zatruły się wczoraj tlenkiem węgla z nieszczelnego piecyka kuchennego w budynku przy ul. Krzywoustego w Bielsku-Białej. Interweniowały straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Poszkodowanych odwieziono do szpitala.
W tym sezonie grzewczym bielska straż pożarna odnotowała już blisko 70 zdarzeń, kiedy wady urządzeń grzewczych lub nieszczelne przewody kominowe i wentylacyjne spowodowały uwalnianie się niebezpiecznego tlenku węgla. Wczoraj wieczorem strażacy zostali wezwani do budynku wielorodzinnego przy ul. Krzywoustego w Bielsku-Białej. Tym razem wadliwy okazał się piecyk gazowy dwufunkcyjny mieszczący się w kuchni. Strażacy dokonali pomiaru CO. Okazało się, że stężenie tlenku węgla wynosi aż 77 ppm! Żonę właściciela oraz dwóch synów odwieziono do szpitala.
- Dzisiejsze budynki, zwłaszcza po remoncie, są jak szczelne termosy, w których nie ma odpowiedniej wentylacji - tłumaczy Patrycja Pokrzywa z bielskiej PSP. - Dlatego musimy zadbać o doprowadzenie świeżego powietrza tuż obok piecyków. W mieszkaniach, gdzie są zamontowane piecyki gazowe z otwartą komorą spalania, brak właściwego nawiewu i sprawnych przewodów kominowych może sprowadzić na mieszkańców bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia.
Eksploatacja piecyka w pomieszczeniu bez napływu świeżego powietrza przez okna i dolne otwory drzwi do łazienki powoduje zakłócenie procesu spalania i wytwarzanie szkodliwego tlenku węgla, który przy dużym stężeniu może spowodować śmierć człowieka w ciągu minuty. Osobom, które zasłabły w wyniku zatrucia tym gazem trzeba natychmiast podać tlen i jak najszybciej wywietrzyć pomieszczenie.
ab
Artykuł wyświetlono 1183 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
7146
Piecyk był sprawny.Słaba była wentylacja.Mąż również znalazł się w szpitalu. Jesteśmy wszyscy zdrowi,dziękujemy pracownikom Pogotowia,Szpitala,oraz straży za szybką i fachową pomoc. Pozdrawiam mąż poszkodowanej
ynawortsejerazein
Ciekawe ile w skali populacji nam procent PKB odjeżdża po takich inhalacjach..
Kaz
Przez lata zachęcano ludzi do wymiany okien na szczelniejsze, bardziej oszczędne i ekologiczne. Teraz okazuje się że nie ma w budynkach wentylacji. Czy faktycznie nie ma innego rozwiązania tego problemu jak ponowne rozszczelnienie mieszkań? Czy jak mądre profesury wymyśliły szczelne okna to nie wymyśliły przypadkiem rozwiązania problemu "nawiewowego"?

Klauzula informacyjna ›