Horror w hali przy Rychlińskiego
Po wyczerpującym i pełnym napięcia meczu, siatkarki BKS Aluprof wygrały dziś w Bielsku-Białej z zespołem Impel Gwardia Wrocław. W tle pojedynku na parkiecie w hali przy ul. Rychlińskiego rywalizowali kibice obu drużyn. Przez długie minuty doping dla gospodyń praktycznie zamierał.
Pierwsze odsłony tego meczu nie były interesującym widowiskiem. Obie drużyny popełniały sporo błędów, szczególnie na zagrywce. Lepiej prezentowały się jednak podopieczne trenera Rafała Błaszczyka, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:4. W zespole BKS brakowało dobrego przyjęcia, przez co zawodniczki z Wrocławia utrzymywały bezpieczną przewagę. W końcowej fazie seta trener Mariusz Wiktorowicz dokonywał zmian w składzie, lecz jego podopiecznym nie wychodziło wówczas nic.
Od początku drugiego seta minimalną przewagę uzyskały wrocławianki, które były bardzo mocno wspierane przez swoich kibiców. Doping dla gospodyń praktycznie zamarł. Bialanki cały czas były w odwrocie i musiały gonić wynik. Dopiero nieprzyjemna zagrywka Natalii Bamber-Laskowskiej pozwoliła miejscowym zdobyć pięć punktów z rzędu i na drugiej przerwie technicznej wyjść na dwupunktowe prowadzenie.
Od początku trzeciego seta ton gry na boisku nadawały siatkarki BKS. Przebudzili się również sympatycy bialskiej drużyny. Podopieczne trenera Wiktorowicza były bardzo skuteczne na prawym skrzydle, gdzie w ataku operowała Bamber-Laskowska, a na bloku świetnie radziła sobie Gabriela Wojtowicz. W czwartej odsłonie do głosu znów doszły gwardzistki. Atakujące BKS nie potrafiły się przebić przez szczelny blok Zuzanny Efimienko i jej koleżanek. W tej sytuacji, podobnie jak w pierwszym meczu między tymi zespołami, doczekaliśmy tie-breaka.
Decydująca partia trzymała kibiców w napięciu do ostatniej chwili. Takiego horroru nie spodziewał się nikt. Ostatni punkt tego spotkania zdobyła Liesbet Vindevoghel dynamicznym atakiem z lewego skrzydła. Po męczącym meczu, BKS Aluprof pokonał dziś Impel Gwardię Wrocław 3:2.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Impel Gwardia Wrocław 3:2 (16:25, 25:18, 25:21, 17:25, 15:11)
BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Wojtowicz, Wołosz, Kaczorowska, Pelc, Bamber-Laskowska, Miyashiro, Vindevoghel, Frąckowiak, Lichtman, Banecka, Łyszkiewicz.
Impel Gwardia: Wilson, Mroczkowska, Czupiruk, Krzos, Haładyn, Rosner, Efimienko, Folta, Medyńska, Sobolska.
Sławomir Brak
Artykuł wyświetlono 1647 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
100% BB
Szkoda punktu, zwłaszcza, że siatkarki z Dąbrowy popłyneły 3-0 i mozna było sie z nimi zrównać punktami, na 2 kolejki przed zakończeniem rundy zasadniczej!

Klauzula informacyjna ›