Akcja poszukiwawcza w górach
Wczoraj w samo południe dyżurny GOPR w Szczyrku przyjął telefoniczne zgłoszenie od snowboardzisty, który prosił o pomoc, gdyż zjechał z wytyczonej trasy i nie był w stanie o własnych siłach dostać się na dół. Poszukiwania utrudniała gęsta mgła i obfite opady śniegu.
Zgłoszenie 26-letniego snowboardzisty z Grojca, który zjechał z trasy na Małym Skrzycznem przekazano patrolowi narciarskiemu. Policjanci i goprowcy natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Trudne warunki pogodowe skutecznie utrudniały zlokalizowanie miejsca, w którym utknął mężczyzna Gęsta mgła ograniczała widoczność do zaledwie pół metra, a jednocześnie intensywnie padał śnieg. Ekipa poszukiwawcza musiała pokonywać ponad dwumetrowe śnieżne zaspy.
Po blisko godzinnych poszukiwaniach, zziębniętego mężczyznę odnaleźli policjanci z bielskiego pododdziału prewencji pełniący służbę w patrolu narciarskim oraz goprowcy ze Szczyrku. Udzieli mu pomocy i sprowadzili na dół. 26-latek tłumaczył, że chciał jedynie pojeździć w świeżym puchu. Myślał, że jego pokrywa wynosi zaledwie 30-40 cm. Nie sądził, że nocą spadło ponad 150 cm śniegu i kiedy odpiął sprzęt, na dobre utknął w zaspach.
ab
Artykuł wyświetlono 1810 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
BBasia
Jakby wszyscy byli tacy mądrzy jak wy, to GOPR nie był by potrzebny.
Gosia
Pan snowboardzista powinien zapłacić za akcję ratowniczą i za mandat, wtedy może odechciałoby mu się jazdy po świeżym puchu, za to zrobiłoby mu się świeżo w głowie. Chociaż należy przyznać, że na naszych beskidzkich stokach, nawet jak się nie chce pojeździć po świeżym puchu, to o przejażdżkę lasem nietrudno, stoki mamy takie ciasne, że jak jest więcej ludzi, to nie ma wiele miejsca na omijanie. A przy wyciągach można się przespać w kolejce i wypić kolejne piwko, którego nie brakuje pomimo zakazu jeżdżenia "pod wpływem". A później można jeszcze się pochwalić sprzętem i poburaczyć. A jak! I zasuwać po czerwonej trasie jak wariat, bo na czarnej to już się nóżki trzęsą... chociaż jest niewiele trudniejsza, jeżeli w ogóle.
...
150 cm w nocy ! tu chyba ktoś przesadził. Rozumiem w zaspach ale bez przesady
Nosek
Mięczak i tyle. Za jazdę po za wytyczonymi trasami jest MANDAT

Klauzula informacyjna ›