Z zazdrości udusił żonę
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Południe skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko 59-letniemu mężczyźnie, który w marcu br. udusił swoją żonę. Bielszczanin był o nią zazdrosny i podejrzewał ją o zdradę.
W toku śledztwa ustalono, że oskarżony wraz z pokrzywdzoną nadużywali alkoholu i często kłócili się ze sobą. Najczęściej do awantur dochodziło podczas zakrapianych imprez. Interweniowała wtedy policja. Relacje pomiędzy małżonkami pogarszały się, wobec czego pokrzywdzona złożyła pozew rozwodowy. Mąż był zazdrosny o żonę. Podejrzewał ją o zdradę, śledził ją, nie akceptował jej znajomości z pewnym mężczyzną.
W krytycznym dniu oskarżony śledził żonę. Podejrzewał, że spotkała się z kochankiem. Gdy oboje małżonkowie wrócili do domu, rozpoczęli rozmowę, którą oskarżony nagrywał telefonem komórkowym. Spokojna na początku wymiana zdań przekształciła się w kłótnię. Mąż zarzucał żonie zdradę i nadużywanie alkoholu. Był wzburzony, że chce się z nim rozwieść. W pewnej chwili rzucił kobietę na tapczan, chwycił za szyję i uciskał tak długo aż doprowadził do jej śmierci. Następnie połknął (nieustalone w śledztwie) tabletki z apteczki i pociął lewą rękę nożykami z jednorazowych maszynek do golenia.
W godzinach wieczornych mężczyzna poinformował telefonicznie syna o tym, że udusił matkę. Z materiału dowodowego zebranego przez prokuratora wynika, że zarówno oskarżony, jak i pokrzywdzona w dniu zdarzenia nie byli pod wpływem alkoholu. Na podstawie opinii sądowo-psychologicznej i sądowo-psychiatrycznej stwierdzono, że w krytycznym dniu zabójca miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem.
Oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat ośmiu, kara 25 lat więzienia albo dożywocie. Proces w tej sprawie odbędzie się wkrótce w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej.
W krytycznym dniu oskarżony śledził żonę. Podejrzewał, że spotkała się z kochankiem. Gdy oboje małżonkowie wrócili do domu, rozpoczęli rozmowę, którą oskarżony nagrywał telefonem komórkowym. Spokojna na początku wymiana zdań przekształciła się w kłótnię. Mąż zarzucał żonie zdradę i nadużywanie alkoholu. Był wzburzony, że chce się z nim rozwieść. W pewnej chwili rzucił kobietę na tapczan, chwycił za szyję i uciskał tak długo aż doprowadził do jej śmierci. Następnie połknął (nieustalone w śledztwie) tabletki z apteczki i pociął lewą rękę nożykami z jednorazowych maszynek do golenia.
W godzinach wieczornych mężczyzna poinformował telefonicznie syna o tym, że udusił matkę. Z materiału dowodowego zebranego przez prokuratora wynika, że zarówno oskarżony, jak i pokrzywdzona w dniu zdarzenia nie byli pod wpływem alkoholu. Na podstawie opinii sądowo-psychologicznej i sądowo-psychiatrycznej stwierdzono, że w krytycznym dniu zabójca miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem.
Oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat ośmiu, kara 25 lat więzienia albo dożywocie. Proces w tej sprawie odbędzie się wkrótce w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej.
ab
Artykuł wyświetlono 1592 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
z
nie krótszy niż 8 lat... brak słów!!!!!!!!!!!!! za przekupstwo policjanta 12 lat a za morderstwo 8............ zastanówcie się !!!

Klauzula informacyjna ›