Wisła niedostępna dla wędkarzy? Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej ogłosił przetargi na gospodarzy poszczególnych odcinków rzek. Wisła trafiła w prywatne ręce i przedstawiciele beskidzkiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego boją się, kogo będzie teraz stać na wędkowanie na Wiśle. 35 złotych za jeden dzień łowienia ryb i to z pewnymi ograniczeniami to sporo – uważa dyrektor okręgu Czesław Fołta. Zbigniew Pszczeliński ze związku wędkarskiego mówi, że część z wędkarzy będzie po prostu kłusować. Albo wybierze inne rzeki. Wędkowanie może stać się jednak hobby elitarnym. Do ceny sprzętu trzeba będzie dodać opłaty za łowienie.