Bielska Państwowa Straż Pożarna apeluje o ostrożność przy eksploatacji gazowych urządzeń grzewczych. Wczoraj do szpitala w Sosnowcu odwieziono 17-letniego chłopca, który zatruł się czadem podczas kąpieli w łazience.
 
Do zdarzenia doszło w Kozach. Domownicy usłyszeli upadek chłopca i szybko otworzyli drzwi do łazienki. Nastolatek zasłabł i posiadał widoczne oznaki zatrucia tlenkiem węgla. Na miejsce przybyła karetka pogotowia ratunkowego, która przewiozła chłopca do szpitala w Sosnowcu.
 
Następnie strażacy dokonali pomiarów stężenia tlenku węgla w łazience przy zamkniętym oknie. Wyniósł on aż 100 ppm! (najwyższe dopuszczalne stężenie bezpieczne dla człowieka wynosi 26 ppm). Łazienkę przewietrzono i zakazano używania feralnego piecyka gazowego do czasu wykonania przeglądu instalacji przez osoby uprawnione. Jak tłumaczy rzeczniczka prasowa PSP w Bielsku-Białej Patrycja Pokrzywa, łazienka wyposażona w tzw. piecyk gazowy należy do miejsc, gdzie najczęściej dochodzi do zatrucia tlenkiem węgla.
 
Straż przestrzega, aby nie bagatelizować objawów duszności, bólów i zawrotów głowy, nudności, wymiotów, oszołomienia, osłabienia, przyspieszenia czynności serca i oddychania. Mogą być sygnałem, że ulegamy zatruciu czadem. - W takiej sytuacji należy natychmiast przewietrzyć pomieszczenie, w którym się znajdujemy i zasięgnąć porady lekarskiej - dodaje mł. kpt. Pokrzywa. 
 
ab