Policja zatrzymała trzydziestolatka podejrzanego o zdemolowanie samochodu swojej byłej dziewczyny. Chuligan, który najwyraźniej nie mógł się pogodzić ze stratą partnerki, może trafić do więzienia na najbliższe pięć lat.
 
Do zdarzenia doszło w Kozach. Pijany mężczyzna zaczaił się nocą pod domem swojej byłej partnerki. Kiedy domownicy zasnęli, przedostał się na teren posesji, gdzie stał opel należący do dziewczyny. Mężczyzna metalową rurką wybił w samochodzie szyby i uszkodził lakier. Spowodowane przez niego uszkodzenia oszacowano na kwotę 600 zł.
 
Powiadomieni o zdarzeniu policjanci zatrzymali wandala. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi 2,3 promila alkoholu. Za uszkodzenie cudzego mienia grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
 
ab