As bije wszystkie blotki
Z bielskiego okręgu wyborczego pochodzi dziewięciu posłów. Jedni nie narzucają swojej obecności w tzw. przestrzeni publicznej, dając wyborcom do zrozumienia, że są aktywni inaczej. Np. w komisjach. Inni są lwami kuluarów, a jeszcze inni zużywają mandat na jałowe spory z prezydentem miasta. Na tym przeciętnym tle wyróżnia się poseł o czasem skrajnych poglądach, ale któremu trudno odmówić jednej ważnej dla polityka cechy: nie daje elektoratowi zapomnieć o sobie.
Stanisław Pięta nie ma lekko. Niektórzy obserwatorzy ostatniej wizyty Jarosława Kaczyńskiego na Podbeskidziu z przekąsem komentowali, że młody poseł nie cieszy się przesadną sympatią prezesa PiS. W Bielsku-Białej przy prezesie brylował przewodniczący rady okręgowej partii. Poseł Jacek Falfus był organizatorem wizyty Kaczyńskiego i to on pełnił honory domu. Pięta był wtedy o pół kroku dalej, jeśli w ogóle był w pobliżu.
- Tylko osoby nieprzychylne naszej partii twierdzą, że prezes nie lubi mnie lub kogokolwiek z naszych parlamentarzystów. Prezes Kaczyński do wszystkich posłów odnosi się z szacunkiem i sympatią - mówi Pięta o złych ludziach. - To wyłącznie plotki, domysły i pomówienia.
Prezes ma zawsze rację
Na dowód prawdziwości swoich słów poseł przypomina ostatnie posiedzenie Sejmu. W ubiegły piątek bielski parlamentarzysta podszedł w przerwie obrad do fotela zajmowanego przez Kaczyńskiego, by zamienić z prezesem kilka zdań. O czym prosty poseł rozmawiał z szefem największej partii opozycyjnej? - o tym Pięta nie chce mówić. Ale natychmiast rozwiązuje usta zapytany o cechy prezesa, które ceni najbardziej.
- Szanuję prezesa za szczególną umiejętność analizy sytuacji politycznej, dalekowzroczność w postrzeganiu celów politycznych, bezkompromisową obronę interesów narodowych, determinację w walce z postkomunistami i liberałami, umiejętność spożytkowania spraw bieżących w polityce długofalowej, za skuteczność polityczną i po prostu za patriotyzm.
Pięta ubolewa, że nie jest tak skuteczny, jak prezes. Znając dokonania bielskiego parlamentarzysty w obecnej kadencji nietrudno jednak dostrzec kokieterię w tym poselskim wyznaniu. Stanisław Pięta potrafi bowiem co rusz wzbudzać zainteresowanie warszawskich mediów swoimi nieszablonowymi wypowiedziami odnoszącymi się do aktualnych wydarzeń w kraju i na świecie. Nie jest ważne co się mówi. Ważne, że się mówi.
Rok temu zawrócił na siebie uwagę krajowej – i nie tylko – opinii publicznej komentarzami na temat cywilizacji białego człowieka. Część obserwatorów uznała wówczas, że wypowiedzi bielskiego posła oraz jego partyjnego kolegi, Artura Górskiego mają charakter rasistowski. Niektórzy nawet twierdzili, że kąśliwe uwagi pod adresem młodego amerykańskiego prezydenta, Baracka Obamy mogą dotknąć strategicznego sojusznika RP. Sprawa w końcu ucichła, lecz służby prasowe ambasady USA w Warszawie z pewnością przekablowały depesze o skandalu do Departamentu Stanu.
- Zazwyczaj reaguję wtedy, gdy narażany jest nasz interes narodowy lub państwowy - deklaruje poseł Pięta. - Z tego co wiem, to prezes jest podobnego zdania i uważa, że powinien powstać specjalny urząd anty-defamacyjny, który na drodze procesowej broniłby dobrego imienia Polski i Polaków.
Piwo w Warsie
Podróżując często na trasie Warszawa – Bielsko-Biała, poseł spędza długie godziny w pociągu. Czasem zamawiał butelkę ciemnego piwa do obiadu w Warsie. Bywało, że pół flaszki wypił ukradkiem żonie, która lubiła niekiedy pokrzepić się napojem Karmi. Ale to już przeszłość! Odkąd telewizja ukraińska na kanale „24” emituje serial historyczny obrażający Polaków, Stanisław Pięta bojkotuje wszystkie produkty koncernu Carlsberg. Jeden z bohaterów filmu - ukraiński watażka i nacjonalista - chwali się, że powiesił na wieży kościelnej „Lacha, Żyda i psa, bo ich wiara jednakowa”.
- Będę musiał przerzucić się na inny napój. Być może będzie to Pepsi - planuje parlamentarzysta.
Niechęć do Carlsberga wynika z faktu, że koncern jest właścicielem browaru produkującego piwo „Lwowskie”, który był jednym ze sponsorów ukraińskiego filmu. Poseł wysłał list protestacyjny do centrali firmy, lecz odpowiedź go nie usatysfakcjonowała. Biznesmeni w Kopenhadze uznali, że być może zrobili błąd i obiecali, że w przyszłości będą konsultowali decyzje o sponsorowaniu produkcji filmowej. W ostatnich dniach całostronicowe ogłoszenie z wyrazami ubolewania opublikowała gazeta Polaków na Ukrainie - „Kurier Galicyjski”. Pod przeprosinami podpisała się dyrektor ds. komunikacji browaru Sławutycz.
- Nie ma we mnie ani odrobiny niechęci do Ukraińców - podkreśla Stanisław Pięta. - Jest natomiast nadzieja na przyjazną współpracę. Jestem przekonany, że nie będą mieli do mnie pretensji w tej sprawie. Sądzę, że Ukraińcy także cenią polityków, którzy potrafią bronić interesów własnego narodu.
Nie wiadomo, czy pod wpływem przeprosin ze Lwowa poseł powróci do obiadów przy ciemnym piwku. Na razie bojkot nie został oficjalnie odwołany. Dotyczy on takich piw, jak piw, jak Carlsberg, Harnaś, Okocim, Karmi, Bosman, Piast, Kasztelan, Volt i Książ. Interpelacja Pięty w sprawie emisji filmu „Historia ziem ukraińskich” skierowana do ministra spraw zagranicznych RP trafiła do placówek w Kijowie i Lwowie. Co piją nasi dyplomaci, że przespali emisję obraźliwego serialu? Bo jeśli Carlsberga, to nie jest to postępowanie specjalnie polityczne.
Doniesienie do prokuratury
Ostatnio młody bielszczanin w Sejmie zaangażował się w sprawę organizacji wystawy Ars Homo Erotica, która odbyć się ma latem w Muzeum Narodowym. Poseł napisał interpelację do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, w której pyta o cel wystawiania wyłącznie dzieł odnoszących się do homoseksualizmu. Zdaniem Pięty, minister wraz z dyrektorem muzeum chcą się przypodobać organizacjom gejowskim przed europejską Paradą Równości, która ma się odbyć w lipcu w Warszawie.
- Nie można definiować sztuki według kryterium upodobań seksualnych - tłumaczy swoje intencje parlamentarzysta. - To jest bez znaczenia, czy dany obraz namalował gej, lesbijka czy osoba heteroseksualna. Najważniejsze jest to, czy się ten obraz ludziom podoba, czy ma walory artystyczne. Sztuka homoseksualna nie istnieje.
Pięcie się taka wystawa nie podoba. Przekonuje, że nie chce na tej sprawie zbierać punktów u wyborców. Zależy mu tylko, aby wystawę odwołano. Do rezygnacji z planów wezwał ministra i dyrektora, a od prokuratury zażądał ścigania karnego autorów obraźliwych SMS-ów, które otrzymał w związku ze swoją „krucjatą antygejowską”. Numer telefonu komórkowego posła od kilku lat dostępny jest na stronie internetowej PiS.
- Wiem, że niektórzy mogą mi zarzucić, że w związku z tą sprawą próbuję posłużyć się prokuraturą do celów prywatnych. Potrafię obronić się jednak przed takimi pomówieniami. Moje intencje są czyste, a otrzymane przeze mnie SMS-sy mówią same za siebie.
W każdy poniedziałek poseł Stanisław Pięta pełni dyżur w swoim biurze przy ul. Krasińskiego. Przyjmuje nawet 10 osób dziennie. Co miesiąc rozmawia z wyborcami w Cieszynie, a okazjonalnie spotyka się z nimi w Żywcu i Pszczynie. Otrzymuje coraz więcej maili, ale nieograniczone możliwości sieci nie dają mu spokoju. Na razie myśli o jeszcze intensywniejszym wykorzystaniu internetu do celów partyjnych. W tym celu zamierza przenieść do sieci dział obsługi prawnej.
Witryna internetowa Pięty jest na bieżąco aktualizowana. Jej wartość rośnie nie tylko w opinii politycznych sympatyków posła. Ostatnio pewien fachowy portal oszacował, że jest warta ponad tysiąc złotych. Poseł puchnie z dumy. Według tego samego portalu, strona Falfusa jest kilka razy tańsza.
xxx
Nasz portal będzie informował o dorobku i dokonaniach bielskich posłów i senatorów. Idąc w przyszłym roku do wyborów parlamentarnych powinniśmy wiedzieć, kto zasługuje na mandat zaufania, a komu trzeba go odebrać.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2898 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 29
ADA
Żadna ze spraw, o które pyta pan red. Kowal nie wydaje się "głupotą". Myślę, że siedzieć cicho jak mysz pod miotłą, to potrafi każdy. Nie głosowałam na p. Piętę, ale jeżeli będzie kandydowł, to otrzyma mój głos. Czytałam wszystkie komentarze i nie znalazłam ani jednego zawierającego merytoryczną krytykę. Inwektywy, pomówienia itp.
zawiedziony
Gdyby ten Pan poświęcił tyle energii na poważne sprawy, co poświęca na te swoje głupoty, to może i byłaby z niego jakaś korzyść. A tak to klops ...
pat
do en/młodość jest wartością relatywną.Podobnie jak głupota.
en
Dlaczego autor pisze o pośle Pięcie jako o młodym bielszczaninie? Przecież to dojrzały pan wręcz w średnim wieku. Młodośc pana posła już chyba minęła:)
beaty
Nie możecie mu nic robić, nie możeci ubrać go w ciemne interesy, bicie żony i pijaństwo. Więc pozostaje kampania w rodzaju "najciemniej pod latarnią, z bardzo wielu opinii o tym panu i prywatne korzyści" bez wskazania cienia dowodu. Każdy może obejrzeć zeznanie majątkowe posła na stronie inter. sejmu. Ci którzy szkalują posła Piętę sami dają świadectwo o sobie.
leniwiec79
Przepraszam, a co Pan poseł zrobił dla BB i okolic oprócz prywatnych korzyści...no i z bardzo wielu opini o tym Panu w BB : "najciemniej jest pod latarnią" ...
Rusin
Pierwsze widzę aby poseł reklamował ( i to za friko) wystawę o tematyce homoseksualnej i piwo jednego z browarów. Ale skoro nie potrafi nic innego....
M.
Wiem jedno, że gdyby nie Pan Pięta, koledzy z platformy już od pół roku zwalnialiby tam pracowników.
be
Ludzie nie krytykujcie artykułu p.R.Kowala,bo Wasze posty będą usunięte tak jak moje wpisy.JESTEM ZA p.PIĘTĄ -z przekory-pozdrawiam-be
qto
to jak tak zapytam z inneg beczki co udało się zrobić Panu Pięcie. znaczy nie liczą się dobre chęci, machanie mieczykiem czy mielenie jęzorem - jakiś konkret?
nauczyciel
Nie życzę sobie w naszym znanym z tolerancji mieście marszów tolerancji, równości itp. , dlatego dobrze życzę panu posłowi Pięcie.
Jan
Głosuję na pana Piętę i możecie mnie pocałować w....
lolek
Panie Historyk - na razie najbardziej jęzorem po innych to jedzie Pan Pięta, nie wspomnę też o uporczywym wciskaniu na siłę do przestrzeni publicznej symboli religijnych. Miejsce symboli religijnych jest w kościołach i miejscach kultu.
Historyk
Tyle się pisze i mówi o tolerancji itp. a tak ciężko Państwu zaakceptować inne myślenie. Granicą naszej wolności jest granica cudzej - proste ! Poseł dobrze pracuje, jak komuś się nie podoba to nie musi na niego głosować i tyle. Uważajcie na "Słowo" - "Ono" może również i Was kiedyś obrazić i poniżyć! Czytajcie ze zrozumieniem! Red. Kowal napisał tendencyjny tekst, ale się pod nim podpisał! A Wy? Łatwo "pojechać jęzorem" bez "imienia i nazwiska", co?
Nawet przed I i II w.ś. w naszym mieście nie było tradycji tolerancji i liberalizmu. Tu nie zawsze w zgodzie żyły ze sobą trzy narody! Nie musimy się kochać, ale się szanujmy. Opamiętania życzę.
bedar8
A WSZYSTKO ZA NASZE PIENIĄDZE.ZDEJMIJCIE GO JUŻ JEST NIEDZIELA , A JA ZNOWU MUSZĘ OGLĄDAĆ TE POLITYCZNE RYJE.
lolek
Pan poseł może niech się zajmie inną działalnością niż polityczna bo przynosi niesławę naszemu miastu które ma tradycje libarelizmu i tolerancji. Niestety II woja światowa a później czerwoni w dużej mierze to zlikwidowali, stąd pojawiają się takie zjawiska socjologiczne jak ta osoba.
ja
osiągnięcia posła imponują, brawo! ale chyba czas już wrócić na nauczycielską posadę do gimnazjum.
ja
Kto na niego głosował ? przeciez to obciach!!!!!!!!!!

Klauzula informacyjna ›