Wczorajszej nocy do kościoła przy ul. Św. Andrzeja Boboli w Bielsku-Białej włamał się 21-letni bielszczanin, by skraść 50 zł ze skarbonek. Przy okazji okradł zaparkowane w pobliżu samochody. Włamywacz został zatrzymany w pościgu dzięki informacjom przekazanym policji przez świadka zdarzenia.

Mężczyzna przedostał się do kościoła po wybiciu szyby w drzwiach. Skradł drobne pieniądze ze skarbonek z datkami. Prawdopodobnie nie zadowoliła go ilość zrabowanej gotówki, bo włamał się jeszcze do czterech zaparkowanych w pobliżu pojazdów. Wyłamał zamki w drzwiach oraz wybił szyby w fordzie transicie i trzech volkswagenach: passacie, polo i golfie, z których skradł CB radio i inne drobne przedmioty.
 
Sprawcę zauważył przypadkowy świadek, który przekazał swoje spostrzeżenia oficerowi dyżurnemu policji, a ten natychmiast skierował na miejsce patrole oraz przewodnika z psem tropiącym. Po krótkim pościgu rabusia zatrzymali policjanci z komisariatu II oraz wydziału kryminalnego KMP. W czasie jego przeszukania odnaleziono pieniądze zrabowane z kościoła - w sumie blisko 50 zł oraz akcesoria skradzione z samochodów.
 
Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyznę przewieziono do policyjnego aresztu. Grozi mu dziesięć lat więzienia.
 
ab