Z zaplecza hurtowni budowlanej w Kozach zginęło ponad 13 tys. zł. Nieuwaga personelu przyczyniła się też do innej kradzieży - z bielskiego sklepu przy ul. Matusiaka znikła kasetka z pieniędzmi w kwocie 1200 zł. Policja apeluje o ostrożność, szczególnie podczas przedświątecznych zakupów.
 
Złodzieje bezwzględnie wykorzystują pośpiech, roztargnienie, a czasem zwykłe niedbalstwo, lekkomyślność i niefrasobliwość przyszłych ofiar. Właściwie nie ma dnia, aby oficer dyżurny policji nie przyjmował zgłoszeń o kradzieżach, do których dochodzi w hipermarketach, osiedlowych sklepikach, na targowiskach czy w autobusach. Złodzieje grasują wszędzie tam, gdzie panuje tłok, można kogoś niespostrzeżenie okraść i zniknąć w tłumie.
 
Z torebek, plecaków, saszetek i kieszeni giną portfele, a wraz z nimi dokumenty i gotówka. 
Stare porzekadło mówi, że „okazja czyni złodzieja”. Dlatego bielska policja radzi:
* w środkach komunikacji masowej zwracaj uwagę na osoby znajdujące się tuż przy Tobie,
* unikaj pustych przedziałów, wybieraj miejsca przy kierowcy,
* podróżując w stanie po spożyciu alkoholu ułatwiasz złodziejom zadanie,
* w trakcie zakupów bacznie pilnuj swojego portfela, torebki i siatek,
* w sklepach, halach targowych, supermarketach, na dworcach, ulicy i środkach komunikacji - zwracaj uwagę na "sztuczny tłok",
* wychodząc z domu zastanów się, czy koniecznie musisz zabierać ze sobą wszystkie ważne dokumenty, klucze czy też większą ilość gotówki.
 
ab