Po pościgu ulicami miasta, policja zatrzymała dwóch bielszczan podejrzanych o liczne kradzieże samochodów. Złodzieje uciekali skradzionym audi A4. Starszy z nich wpadł w ręce policjantów już po raz trzeci w tym roku. Młodszy kilka dni wcześniej opuścił zakład karny.
 
Schwytanie złodziei jest efektem wielotygodniowej pracy operacyjnej prowadzonej przez bielskich policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości samochodowej. Do zatrzymania mężczyzn w wieku 24 i 27 lat doszło w Tychach. Przed policyjnym pościgiem uciekali audi A4, które skradli kilka dni wcześniej z jednego z komisów samochodowych w Pszczynie. W czasie zatrzymania stawiali opór. Szarpali się, starali się wyrwać i uciec. Szybko ich obezwładniono i zakuto w kajdanki.
 
Zdaniem policjantów z wydziału kryminalnego KMP w Bielsku-Białej, nie jest to jedyne przestępstwo, które mają na koncie obaj mężczyźni. 1 grudnia, ok. godz. 19.30 na bielskiej ul. Szarych Szeregów dokonali rozboju na kierowcy volkswagena golfa. Poruszając się skradzionym audi, sfingowali kolizję drogową z volkswagenem. Kiedy kierowca wysiadł z pojazdu, aby obejrzeć uszkodzenia, został obezwładniony przez rabusiów, którzy uderzyli go metalowym młotkiem w głowę. Następnie jeden z przestępców wsiadł do jego samochodu i odjechał z piskiem opon. Wartość pojazdu oszacowano na ponad 60 tys. zł
 
W toku postępowania śledczy ustalili, że napad ten został skrupulatnie zaplanowany. Sprawcy liczyli na zyski z kradzieży pojazdu. Zamierzali także skraść całodzienny utarg przewożony przez właściciela do banku. Z ustaleń policji wynika, że w sobotę - kiedy złodzieje zostali już doprowadzeni do prokuratury i sądu - planowali dokonać napadu na jeden z kantorów w powiecie bielskim.
 
Podejrzanych aresztowano na najbliższe trzy miesiące. Grozi im do 12 lat więzienia.
 
ab