W 15. kolejce T-Mobile Ekstraklasy bielscy piłkarze zmierzyli się z warszawską Polonią. Gospodarze do tej pory ani razu nie przegrali "u siebie" i nie pozwolili tego zepsuć bielszczanom. 
 
Do dzisiejszego pojedynku bielszczanie podchodzili bez kontuzjowanego Juraja Dancika, którego zastąpił Ondrej Sourek. W meczowej osiemnastce zabrakło także Sławomira Cienciały i Macieja Rogalskiego.
 
Piłkarze Roberta Kasperczyka od pierwszego gwizdka ruszyli do ataku. W ciągu zaledwie kilku minut strzały na bramkę Gliwy oddali Łatka i Cieśliński. Już w czwartej minucie Sylwester Patejuk doskonałą asystą obsłużył Mariusza Sachę, a ten główką pokonał golkipera gospodarzy. Była to jego pierwsza bramka dla Podbeskidzia w Ekstraklasie.

Po zdobyciu gola bielszczanie nieco cofnęli się, licząc na grę z kontry. Raz po raz rajdy na flankach przeprowadzali Patejuk i Cieśliński. W 23. minucie miejscowi zagrozili bramce bielszczan, lecz na szczęście skończyło się na strachu. W dalszej części gry Polonia próbowała konstruować kolejne akcje, jednak szczelna defensywa Podbeskidzia nie ułatwiała im tego zadania. Po zakończeniu pierwszej połowy, trybuny przy Konwiktorskiej pożegnały zawodników Polonii gwizdami.
 
Na drugą część meczu piłkarze "Czarnych Koszul" wyszli wyraźnie zmobilizowani. Defensywa Górali - mimo, że osłabiona kontuzją Koniecznego - wciąż jednak radziła sobie z groźnymi akcjami warszawiaków. Niestety, doskonałej szansy na podwyższenie prowadzenia "Górali" nie wykorzystał Sylwester Patejuk, który strzałem z główki chciał przelobować Gliwę.
 
Jedno z piłkarskich przysłów mówi o tym, że niewykorzystane szanse lubią się mścić. Prawda ta sprawdziła się w 72. minucie. Po strzale Bruno, piłka odbiła się od poprzeczki, ale na dobitkę czekał już Edgar Cani, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Wprawdzie bielszczanie starali się szybko odpowiedzieć rywalom, ale to gospodarze strzelili kolejną bramkę, dającą im prowadzenie. 
 
Polonia Warszawa - TS Podbeskidzie 2:1 (0:1) 

Bramki: 0:1 Sacha (4’), 1:1 Cani (72’), 2:1 Cani (84’)
 
Polonia: Gliwa - Tosik, Baszczyński, Sadlok, Cotra - Trałka, Jodłowiec, Bruno, Jeż (90+3’ Piątek), Brzyski (55’ Cani) – Sikorski (46’ Sultes).
 
Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Sourek, Konieczny (36' Koman), Sokołowski – Patejuk (77’ Malinowski), Nather, Łatka, Ziajka, Sacha – Cieśliński (57’ Demjan).
 
mak