Wczoraj w siedzibie Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego odbyło się oficjalne przekazanie i poświęcenie nowych pojazdów. MZK otrzymał od miasta osiem autobusów, specjalne mikrobusy do przewozu osób niepełnosprawnych i samochód techniczny. Z nowych pojazdów ucieszą się właściciele niektórych supermarketów, dla których w MZK tworzone są specjalne linie autobusowe.
Nowe pojazdy nie powiększą taboru autobusów kursujących po bielskich drogach. Zajmą miejsce starych, najbardziej wysłużonych. - W tej chwili wymienionych jest już ok. 50 proc. taboru. Dziękujemy dyrektorowi MZK, że dobrze wydaje pieniądze, które otrzymuje od miasta - nie ukrywał zadowolenia prezydent Jacek Krywult. - Być może jeszcze w tym roku otrzymamy kolejnych 20 autobusów. Złożyliśmy wniosek, który najprawdopodobniej został pozytywnie rozpatrzony, dzięki czemu uzyskamy na zakup środki unijne. Informacja ta powinna się potwierdzić w ciągu kilku najbliższych dni.
Wygodnie, ekologicznie, bezpiecznie
Obecny na wczorajszej uroczystości ksiądz poświęcił pięć autobusów Solaris "Urbino 12", trzy autobusy klasy mini Autosan "Wetlina", dwa mikrobusy Renault "Traffic" i pojazd techniczny Renault  "Master". Dwunastometrowe, niskopodłogowe pojazdy „Urbino” z charakterystycznym jamnikiem z przodu mogą przewozić jednorazowo niemal 100 osób. Spełniają rygorystyczne normy ekologiczne, gdyż są wyposażone w  ekonomiczny silnik. Są dostępne dla osób niepełnosprawnych, gdyż nie mają stopni. 
Natomiast nowy pojazd techniczny, to swego rodzaju warsztat na kółkach. Ma służyć do szybkiego i sprawnego naprawiania autobusów, które będą miały niespodziewane usterki na liniach. W samochodzie są m.in. sprężarka powietrza, agregat prądotwórczy oraz stół ślusarski. Pozostałe pojazdy służyć będą głównie do przewozu osób niepełnosprawnych. Minibusy "Wetlina" mają obsługiwać linie szkolne i przedszkolne, a w razie możliwości także normalne kursy. Czerwone "Traffici” w tylnych drzwiach mają zamontowaną windę umożliwiającą łatwe podnoszenie wózków inwalidzkich.
 - Obecnie dowozimy do szkół, a potem odwozimy z powrotem do domów ok. 200 niepełnosprawnych dzieci. Jako miasto, jesteśmy zupełnie samowystarczalni w tej kwestii - zapewniał nas prezydent.
Przy przednich drzwiach nowych „Solarisów” widnieją duże naklejki informujące, że przy wsiadaniu należy okazać kierowcy ważny bilet lub dokument uprawniający do przejazdu. - Zasada pierwszych drzwi przynosi wymierne korzyści - podkreśla dyrektor MZK Krzysztof Knapik. - W latach ubiegłych spadały przychody ze sprzedaży biletów. Teraz jesteśmy cały czas na plusie. Wiadomo, że niektórzy kierowcy wypełniają swoje obowiązki rzetelnie, a inni nie. Ale należy pamiętać, że wciąż pracują też kontrolerzy, którzy wyłapują nieuczciwych pasażerów.
Biznesmeni proszą
Pod koniec października uruchomione zostały dwie nowe linie: 34 i 35. Obie na prośbę szefów galerii Gemini Park. Trasy obydwu poprowadzono obok centrum handlowego. Przy okazji linia nr 34 połączyła ze sobą kilka dużych osiedli - Polskich Skrzydeł, Kopernika, Beskidzkie, Karpackie i Złote Łany. Natomiast autobus nr 35 kursuje tylko na trasie Piastowska/Dworzec - Bora-Komorowskiego/Gemini Park i z powrotem.
Nowe połączenia są udogodnieniem dla nie tak dawno otwartego centrum handlowego znajdującego się poza ścisłym centrum. Ale jaki biznes zrobiło na tym miasto? Czy uruchomienie dodatkowych linii autobusowych oznacza, że każdy właściciel większej firmy może liczyć na to, że przedsiębiorstwo utrzymywane ze środków publicznych będzie mu dowoziło załogę i klientów?
 - Gemini Park partycypuje w 25 proc. kosztów związanych z uruchomieniem i obsługą tych linii - wyjaśnia Knapik. - Pozostałe koszta pokrywane są z wpływów ze sprzedaży biletów, które kupują pasażerowie podróżujący autobusami na tych trasach. Linia nr 34 przyjęła się i na razie zostanie, lecz zlikwidowana zostanie linia nr 35. Gdyby każdy przedsiębiorca chciał finansować część kosztów uruchomienia nowej linii, która w dodatku pokrywałaby się z jakąś realną potrzebą społeczna, to bardzo byśmy się z tego cieszyli i takie linie uruchamiali.
Dowożą im klientów
Dyrektor MZK poinformował nas, że ostateczne rozmowy z zarządem Gemini Park w tej sprawie mają się odbyć z końcem tygodnia. Wtedy też podjęta zostanie decyzja w kwestii ewentualnych zmian tras czy likwidacji niedawno utworzonych linii. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że być może wkrótce pod centrum handlowe przy Leszczyńskiej dojeżdżać będą autobusy z Hałcnowa.
Informacji tych nie potwierdziła nam jednak Kinga Witek z Gemini Park. - Na razie nie jestem w stanie powiedzieć nic konkretnego. Pod koniec stycznia mają zapaść decyzje. Ale na pewno chcielibyśmy nieco zmienić dotychczasowe warunki, tzn. płacić jedynie za „przedłużenie” trasy do naszego centrum, a nie brać udział w całości kosztów.
To oczywiste, że centrum handlowe chce mieć linie, które będą podwoziły pracowników i klientów pod same drzwi. Wiadomo też, że będzie próbowało zminimalizować swój udział finansowy w tym przedsięwzięciu. Dlatego trzeba sobie zadać pytanie: w jakim stopniu miasto powinno finansować kaprysy prywatnych przedsiębiorców i właścicieli galerii handlowych? Bo że lubi chodzić dla nich na duże ustępstwa, to już doskonale nam wiadomo.
                                                                                                              Magdalena Dydo