W środowy wieczór siatkarki BKS Aluprof Bielsko-Biała pokonały we Wrocławiu tamtejszą Gwardię. Zespół Mariusza Wiktorowicza prowadził w tym spotkaniu już 2:0, lecz ostatecznie musiał pogodzić się ze stratą jednego punktu.
 
Partia otwarcia przebiegała od początku do końca pod dyktando przyjezdnych. Zespół trenera Wiktorowicza konsekwentnie budował przewagę, głównie dzięki skutecznej grze w polu zagrywki i bloku. Ostatecznie BKS wygrał w premierowej odsłonie do 15. punktów. Drugi set początkowo był bardzo zacięty. Po pierwszej przerwie technicznej do szturmu ruszyły wrocławianki, które odskoczyły rywalkom na cztery „oczka”. Riposta w wykonaniu bialanek była piorunująca, bowiem odpowiedziały serią ośmiu z kolei zdobytych punktów. Po takim wstrząsie, ekipa Rafała Błaszczyka nie zdołała się już podnieść i przegrała 19:25.
 
W trzeciej części gry drużyna z Bielska-Białej poczuła się zbyt pewnie, a gwardzistki skrzętnie to wykorzystały. Wygrana gospodyń 25:17 była w dużym stopniu zasługą znakomitej postawy Zuzanny Efimienko. Czwarta odsłona była zdecydowanie najbardziej wyrównanym fragmentem tego spotkania. Przez większość tej rozgrywki BKS utrzymywał minimalne prowadzenie, ale w końcówce seta miejscowe zachowały więcej zimnej krwi. Wygrały 25:23 i w ten sposób doprowadziły do tie-breaka.
 
W partii decydującej o losach meczu toczyła się zaciekła wymiana ciosów. Przy stanie 13:13 dwa decydujące ciosy zadały bialanki, które ograły przeciwniczki w tie-breaku 15:13, a w całym meczu 3:2.
 
Impel Gwardia Wrocław - BKS Aluprof Bielsko-Biała 2:3 (15:25, 19:25, 25:17, 25:23, 13:15)

Impel:
Wilson, Efimienko, Haładyn, Czypiruk, Jaszewska,Mroczkowska Krzos (libero) oraz Matyjaszek, Folta, Medyńska, Rosner, Sobolska.
 
BKS Aluprof: Crimes, Ciaszkiewicz, Wojtowicz, Wołosz, Vindevoghel, Bamber-Laskowska, Banecka (libero) oraz Lichtman, Frąckowiak, Kaczorowska, Pelc.
 
MVP: Joanna Wołosz
pH