Ponad dwa miesiące temu informowaliśmy o groźnych dla pacjentów planach reformy Oddziału Terenowego Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bielsku-Białej. Obecnie PiS zapowiedziało zbieranie podpisów pod protestem w tej sprawie.

O planach likwidacji Pracowni Badań Konsultacyjnych w bielskim oddziale terenowym RCKiK oraz ograniczeniu działalności całego oddziału pisaliśmy w artykule "Pacjenci mogą tego nie przeżyć". Po naszych kolejnych publikacjach na ten temat głos w sprawie zaczęli zabierać politycy i władze samorządowe. Do groźnych dla pacjentów planów dyrekcji RCKiK nawiązano także na wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Bielsku-Białej.

 - Napisałem już prostest do ministra zdrowia i do "wszystkich świętych" - zapewniał prezydent Jacek Krywult. - Dlaczego np. w Raciborzu może działać pełnowartościowa stacja, a u nas, znacznie większym mieście - nie?! Za chwilę zostanie u nas otwarty samodzielny oddział kardiochirurgii, a wtedy będzie jeszcze większe zapotrzebowanie na krew.

Po tej wypowiedzi prezydenta wywołany do tablicy poczuł się senator Rafał Muchacki, przewodniczący senackiej komisji zdrowia. Zaproponował spotkanie dyrektorów wszystkich okolicznych szpitali, a następnie obiecał wizytę u dyrektora Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. Nas i zapewne pacjentów taka deklaracja cieszy, ale nie sposób oprzeć się wrażeniu, że senator powinien uważniej przyglądać się temu, co dzieje się w jego okręgu wyborczym.

Spóźniona inicjatywa Rafała Muchackiego obudziła polityków PiS. Obecny na wczorajszej sesji poseł Stanisław Pięta zapewnił, że już podejmował intwerwencje w tej sprawie, a teraz zamierza zorganizować masową akcję zbierania podpisów wśród lekarzy, pacjentów oraz bielszczan pod petycją przeciwko planowanym zmianom.

Cieszy, że politycy różnych ugrupowań podejmują walkę w obronie słusznej sprawy. Oby tylko w tej batalii nikt nie zapomniał, że chodzi w niej o zdrowie i życie pacjentów.

mdp