Na początku listopada telewidzowie w całej Polsce mogli oglądać reportaż na temat zabójstwa, do którego doszło kilka lat temu w Bielsku-Białej. Bielska prokuratura twierdzi, że dziennikarze programu "Uwaga" minęli się z prawdą.

O sprawie pisaliśmy miesiąc temu w artykule "Aresztowano zabójców sprzed lat". Tydzień po tej publikacji (3 listopada) w popularnym programie "Uwaga" emitowanym w TVN pojawił się reportaż na temat zabójstwa S.W., do którego miało dojść w roku 2003. Po emisji, Prokuratura Okręgowa w Bielsku- Białej sporządziła sprostowanie. Zarzuca w nim autorom reportażu, że podali wiadomości nieprawdziwe i nieścisłe, wprowadzając widzów w błąd.

"Przedstawiona w programie ocena postępowania była tendencyjna i nierzetelna. Treść i tytuł [„Wyręczyła policję” - przyp. red.] reportażu wskazują jednoznacznie, że „zbrodnia została wykryta dzięki uporowi niepozornej kobiety, tj. B.W, która wyjaśniła zagadkę zaginięcia kuzyna i wyręczyła policję. Uczyniła to, pisząc na maszynie pisma do policji i prokuratury, robiąc zdjęcia F. N. i obserwując dom, w którym mieszkał kuzyn. Aresztowanie potencjalnych sprawców, to finał prywatnego śledztwa B.W. Końcowa informacja jest nieprawdziwa, gdyż działania podejmowane przez B. W. nie miały istotnego wpływu na przebieg postępowania” - czytamy w sprostowaniu.

W rzeczywistości dowody popełnienia zabójstwa S. W. przez kobietę i mężczyznę oraz  usiłowania oszustwa przy sprzedaży nieruchomości przez tę samą kobietę i drugiego mężczyznę miały być gromadzone przez wiele lat przez policję i prokuraturę. Operację, której finałem było zatrzymanie podejrzanych policja prowadziła od kilku miesięcy, lecz szczegóły objęte są tajemnicą. W sprawie występują świadkowie anonimowi, przeprowadzono wiele czynności procesowych i uzyskano opinie kryminalistyczne będące podstawą zarzutów. Postępowanie jest niezwykle trudne, ponieważ nie odnaleziono ciała ofiary.

"Rola pani B.W. w wyjaśnieniu tej sprawy została w programie nadmiernie wyeksponowana i przeceniona, podczas gdy ona sama ma świadomość - o czym mówi w końcowej jego części - że „sukces nie jest dzięki mnie, ale może cząstkę pracy w niego włożyłam". Jednocześnie pominięto rolę policji i prokuratury, których działania doprowadziły do zatrzymania sprawców przestępstw" - twierdzi prokuratura.

mdp