Choć mamy dopiero listopad, miasto już szykuje się do świąt Bożego Narodzenia. Najlepiej widać to na Hulance, która od minionego weekendu wita kierowców świecącymi choinkami.

Ponieważ pogoda w żaden sposób nie przypomina nam o tym, że już za miesiąc będziemy lepić uszka i smażyć karpia, świąteczne ozdoby na ulicach Bielska-Białej są dla wielu osób zaskoczeniem. Bo o ile przyzwyczajeni jesteśmy do choinek stojących w sklepach już w dniu Wszystkich Świętych, o tyle świąteczne iluminacje na miejskich latarniach w listopadzie nie są bielską tradycją.

 - W najbliższą niedzielę rozpoczyna się adwent. Chcieliśmy, żeby miasto na ten świąteczny okres było już przygotowane i przystrojone. Nie jesteśmy w stanie rozwiesić 400 ozdób w dwa dni, dlatego w niektórych miejscach pojawiły się już w miniony weekend - tłumaczy naczelnik wydziału gospodarki miejskiej UM w Bielsku-Białej, Adam Grzywacz.

W tym roku iluminacje zamontowane zostaną w nowych miejsach, m.in. na skrzyżowaniu ulic Żywieckiej i PCK oraz na kolejnych odcinkach ul. Piastowskiej. Ratusz, podobnie jak w zeszłym roku, wyda na świąteczne strojenie miasta ok. 0,5 mln zł. Tak samo jak rok temu, większość ozdób będzie dzierżawiona.

mdp