Wczoraj wieczorem kolejne dwie osoby zatruły się w Bielsku-Białej tlenkiem węgla. Poszkodowanych mieszkańców domu przy ul. Sobieskiego odwieziono do szpitala.

Przybyli na miejsce strażacy wezwali karetkę pogotowia do kobiety i mężczyzny, a następnie przystąpili do szukania źródła emisji CO. Okazał się nim stary piec kaflowy. Ratownicy zmierzyli stężenie gazu. Urządzenie wskazało 60 ppm, co już może powodować u człowieka złe samopoczucie i bóle głowy.

 - Ratownicy wygasili piec, a poszkodowanym udzielono pomocy
- tłumaczy Patrycja Pokrzywa, rzecznik prasowy KM PSP w Bielsku-Białej. - Tym razem obyło się bez ofiar, ale pamiętajmy, aby jeśli używamy węgla i drewna, dokonywać okresowych przeglądów nie rzadziej niż raz na trzy miesiące. Gdy używamy gazu ziemnego czy oleju opałowego - nie rzadziej niż raz na pół roku. Zarządca budynku lub właściciel powinien przeglądać instalację wentylacyjną nie rzadziej niż raz w roku.

mdp