Po dłuższe przerwie, siatkarki BKS Aluprof wznawiają rozgrywki Plus Ligi. Przeciwniczkami zespołu Mariusza Wiktorowicza będzie jutro MKS Dąbrowa Górnicza, który w tym sezonie radzi sobie na parkiecie dużo lepiej niż zespół z Bielska-Białej.
 
W przerwie w rozgrywkach ligowych w bialskim zespole doszło do kliku roszad. BKS rozwiązał kontrakt z Darią Michalak. W jej miejsce sprowadzono Magdalenę Banecką oraz Amerykankę Tamari Miayshirę, które podobnie jak Michalak występują na pozycji libero. Czas pokaże, czy te roszady przyniosą pozytywny skutek. Jak na razie, brązowe medalistki mistrzostw Polski z minionego roku spisują się poniżej oczekiwań. Zespół trenera Wiktorowicza wygrał zaledwie dwa mecze: z PTPS Piła oraz Stalą Mielec. W trzech pozostałych spotkaniach drużyna znad Białej schodziła z parkietu jako pokonana.
 
Najbliższy rywal BKS, MKS Dąbrowa Górnicza rozpoczął sezon zdecydowanie lepiej. Ekipa Waldemara Kawki odniosła cztery zwycięstwa. Tylko raz przegrała, co w rezultacie daje jej aktualnie trzecią pozycję w tabeli. Tymczasem BKS z dorobkiem sześciu punktów zajmuje tylko siódmą lokatę w stawce. Czy bialanki złapią wreszcie odpowiedni rytm? Przekonamy się w niedzielne popołudnie w hali przy ulicy Rychlińskiego. Mecz pomiędzy BKS Aluprof i MKS Dąbrowa Górnicza rozpocznie się o godz.14.30.
 
pH