Policja rozbiła grupę przestępczą, która okradała domy, dacze i samochody w okolicach Bielska-Białej. Siedmiu zatrzymanych mężczyzn w wieku 21-35 lat usłyszało już zarzuty. Czterech najbliższe miesiące spędzi w areszcie.

Policjanci podejrzewali, że mężczyźni są członkami większego gangu, który w ciągu ostatniego roku dokonał serii włamań w Kobiernicach, Kozach, Bujakowie i Wilamowicach. Od kilku tygodni śledzili sprawców. Praca kryminalnych przyniosła oczekiwane rezultaty. W ciągu ostatniego tygodnia zatrzymali siedmiu mężczyzn w wieku 21-35 lat. Jak ustalono, najmłodsi z nich byli paserami.

Przestępcy wyspecjalizowali się we włamaniach do prywatnych domów mieszkalnych, garaży i domków letniskowych. Kradli wszystko co przedstawiało wartość i udało się później „spieniężyć”: sprzęt elektroniczny, gospodarstwa domowego, markowe elektronarzędzia. Włamywali się także do domów w budowie, z których kradli instalację elektryczną i sprzęt budowlany. Z pojazdów kradli paliwo.

W mieszkaniach zatrzymanych i na terenie ich prywatnych posesji odnaleziono sporą część zrabowanych łupów. Wartość odzyskanego sprzętu oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych. W trakcie przeszukania mieszkania 25-letniego pasera śledczy odnaleźli narkotyki - w sumie ponad 500 porcji odurzających amfetaminy oraz urządzenia do produkcji alkoholu. U kolejnego z paserów znaleziono skuter wodny, który został skradziony w Pietrzykowicach.

Zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Mogą trafić do więzienia nawet na dziesięć lat. Czterech z nich najbliższe miesiące spędzi w areszcie, a wobec pozostałych prokurator zastosował policyjne dozory.
 
mdp