Mieszkający w Domu Opieki Społecznej „Samarytanin” w Bielsku-Białej 74-letni Henryk Ignasiak wyszedł na spacer i od... dwóch tygodni z niego nie wrócił. Zaginiony cierpi na zaniki pamięci i może potrzebować pomocy medycznej.

We poniedziałek, 24 października 2011r. ok. godz. 15 pan Henryk wyszedł z Domu Opieki Społecznej „Samarytanin” przy ul. Bednarskiej 10, udając się na spacer. Do dzisiaj nie powrócił. Jak ustalono, zaginiony wielokrotnie wychodził samotnie na spacery, lecz zawsze po kilku godzinach wracał. Spacerował głównie w rejonie Cygańskiego Lasu, w kierunku Szyndzielni i Szczyrku. W Bielsku-Białej nie ma rodziny ani znajomych, u których mógłby się ewentualnie zatrzymać.

Rysopis zaginionego: wiek z wyglądu 70-75 lat, wzrost ok. 170 cm, waga 75 kg, średnia budowa ciała, włosy krótkie - siwe po bokach, z przodu głowy widoczna łysina.

W dniu zaginięcia ubrany w: szarą kurtkę, sweter koloru szaro-niebieskiego, granatowe spodnie z materiału, brązowe buty zapinane na zamek. Na głowie miał kaszkiet koloru ciemnego. Posiadał przy sobie brązową torbę. Nie zabrał ze sobą żadnych dokumentów. Posiadał jedynie kserokopię dowodu osobistego oraz informację, że jest mieszkańcem Domu Opieki Społecznej „Samarytanin”.

Zaginiony cierpi na zaniki pamięci! Może potrzebować pomocy medycznej. Osoby, które znają miejsce pobytu zaginionego proszone są o pilny kontakt z Komisariatem Policji II w Bielsku-Białej przy ul. Kamińskiego 8 tel. 33 8121600 lub najbliższą jednostką policji - nr alarmowe 997 oraz 112.

mad