Cztery osoby, w tym dwuletnie dziecko ucierpiały w pożarze domu jednorodzinnego w Czechowicach-Dziedzicach. Prawdopodobnie ogień został zaprószony przez jednego z domowników.

Po odebraniu w Miejskim Stanowisku Kierowania w Bielsku-Białej zgłoszenia o pożarze, sześć wozów strażackich pomknęło wczoraj z samego rana na ul. Norwida w Czechowicach-Dziedzicach. Ogień w domu jednorodzinnym pojawił się 20 minut przed godz. 7. Po przeprowadzeniu rozpoznania stwierdzono pożar w jednym z pokoi na parterze. Do budynku weszli ratownicy wyposażeniu w aparaty ochronne dróg oddechowych.
 
Po ugaszeniu ognia, przystąpiono do dogaszania oraz oddymiania i przewietrzania budynku. Spaleniu uległo jedynie wyposażenie (umeblowanie) pomieszczenia, w którym doszło prawdopodobnie do zaprószenia ognia. Na miejscu zjawiły się także dwie karetki pogotowia, które zabrały na obserwację do szpitala cztery osoby, w tym 22-miesięczne dziecko. Lekarze podejrzewają, że mogły one ulec podtruciu gazami pożarowymi. 

mad