Zagrali w śniegu i mrozie
Wczoraj cała Polska grała w 18. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Od wczesnych godzin porannych kwestowano także na ulicach Bielska-Białej, a zbiórkę pieniędzy wspomagali m.in. muzycy, policjanci i ratownicy medyczni.
W centrum byłoby lepiej?
W centrum byłoby lepiej?
Najwięcej działo się przed centrum handlowym Gemini Park, gdzie odbywały się koncerty i licytacje oraz oddawano krew. „Gwóźdź” tej licytacji, a więc Złote Serduszko WOŚP weszło w posiadanie… współorganizatora imprezy. Serduszko powędrowało w ręce przedstawicieli Gemini Park za kwotę 2200 złotych. Licytowano też „przejażdżkę” na quadzie z Rafałem Sonikiem. Zwycięska suma wyniosła w tym przypadku 600 złotych. Przygarnięto także 7-tygodniowego szczeniaka, który został uratowany przed utopieniem.
Trzeba przyznać, że frekwencja w galerii przy Leszczyńskiej była - mówiąc oględnie - tylko przyzwoita. Odbiło się to na zawartości puszek wolontariuszy. - W tym roku mamy zdecydowanie mniej pieniędzy - powiedziało nam nieco zawiedzione trio dziewcząt -wolontariuszek, które co rok wspierają akcję. - W centrum miasta nazbierałybyśmy więcej.
W okolicach Gemini Park nie zabrakło policjantów, którzy pod szyldem Niebieskiego Patrolu po raz pierwszy wspomagali Orkiestrę. Stanowisko stróżów prawa cieszyło się dużym zainteresowaniem. - Przychodzą do nas dzieci małe, duże i te największe - komentował z uśmiechem jeden z funkcjonariuszy. - Trudno nam oszacować, ile zebraliśmy, ale chyba jest nieźle. Naszym gościom prezentujemy broń, wnętrze radiowozu. Można sobie posiedzieć na miejscu przeznaczonym dla zatrzymanego, a nawet włączyć syrenę - relacjonowała nam nieco zmarznięta podkomisarz Elwira Jurasz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
Na placu Chrobrego spotkaliśmy czwórkę przedstawicieli Polskiego Czerwonego Krzyża wyposażonych w nieodzowne puszki. Wolontariusze dzielnie radzili sobie z przenikliwym zimnem i opadami śniegu z deszczem. Fatalne warunki atmosferyczne były jedną z przyczyn mniej owocnej niż co roku kwesty. - Pogoda zawiodła i nasze puszki są „lżejsze” - powiedział Dariusz Labus z PCK. - Drugą przyczyną takiego stanu rzeczy jest coraz większa liczba kwestujących. W tej sytuacji uzbierana kwota rozkłada się na więcej osób.
Naturalna schizma
Akcję Jurka Owsiaka wspierała w tym roku także Grupa Ratownictwa Medycznego przy Stowarzyszeniu Ratowniczym RESCUE. Ich siedzibą było wczoraj wnętrze galerii Sfera II. Pokazy tej grupy cieszyły się dużym zainteresowaniem. - Najwięcej odwagi i chęci udziału w szkoleniach wykazywały dzieci, ale zgłaszały się do nas także osoby starsze - podkreślał ratownik medyczny Daniel Kowalczyk, który był głównodowodzącym tego przedsięwzięcia.
Grupa prezentowała bezpłatną naukę pierwszej pomocy, mierzyła bielszczanom ciśnienie oraz poziom cukru. RESCUE kwestowała już od soboty w klubie Pomarańcza. Tam na licytacji maskotek i zbiórce pieniędzy uzyskano kwotę 3700 złotych.
Ci sami ratownicy byli współorganizatorami imprezy w klubie Rudeboy, w którym licytowano koszulki i płyty grupy kabaretowej Łowcy.B oraz zespołu Plagiat199. Można było także zdobyć kalendarz z podpisem Rafała Sonika, uczestnika Rajdu Dakar.
Przed galerią Sfera od godziny 11 czynne było stanowisko Prywatnego Muzeum Broni Pancernej i Militariów im. Franciszka Biera w Bielsku Białej, Fundacji Ochrony Zabytków Techniki Militarnej oraz sekcji U.S. Marines - Amerykańska Piechota Morska. W tym miejscu nikt nie narzekał na frekwencję i szczodrość bielszczan.
- Nasze puszki były wypełnione w całości, wręcz przebierały - zapewniła nas Wioleta Piecha, prezes fundacji ochrony zabytków. - Przy naszych eksponatach przechodnie chętnie robili zdjęcia swoim pociechom. Na licytację prowadzoną na scenie przed Gemini Park fundacja przekazała kupon na przejażdżkę najcięższym pojazdem eksponowanym w muzeum, czołgiem T-72.
Zbiórka pieniędzy dla orkiestry odbywa się pod różnymi szyldami. - Są miasta, gdzie nawet dziesięć stron bierze się za organizację tej imprezy - przekonywał Daniel Kowalczyk, który od siedmiu lat zbiera pieniądze podczas akcji Jurka Owsiaka. - W zasadzie każdy może założyć sobie lokalny sztab WOŚP. Funkcjonują one głównie przy różnych organizacjach czy fundacjach.
Każda ze stron rozlicza się z osobna, lecz wszystkie środki ostatecznie lądują w jednej puli i w tym roku będą wspierać leczenie dzieci z chorobami onkologicznymi.
Paweł Hetnał
Artykuł wyświetlono 2160 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
Aneta
Będzie jakaś fotorelacja? Bo mi sie bardzo podobało, szczególnie Radio Bagdad, STROKE i De Łindows! Czołówka na prawdę idealnie dobrana, dziękuje organizatorom za dobrą zabawę.
pet
do aliniak/zobacz sobie do budżetu ile kasy prezydent przeznacza na kulture i sport.mało jest miast które wydaja podobne kwoty.krywult nawet razem ze swoimi zastępcami nie zapełnią centrum po zmroku.ludzie zróbcie coś sami zamiast czekać aż wam manna spadnie z ratusza!
Aliniak
niestety Sabdan ma rację, prezydent postanowił odłożyć kulturę na dalszy plan
sabdan
A na placu w centrum Bielska ani sylwestra ani orkiestry poprostu dziura czarna dziura to centrum po 18 zamiera i to się nazywa stolicą podbeskidzia wstyd

Klauzula informacyjna ›