Gwiazdy i gwiazdki na żywo
Scenariusz koncertów rozpisany na ten rok w Bielskim Centrum Kultury przypomina film Hitchcocka. Akcja zaczyna się dzisiaj od występu byłej primadonny nowojorskiej Metropolitan Opera, a zakończy pokazem wirtuoza akordeonu, który wygrał ubiegłoroczny program „Mam talent”. W tzw. międzyczasie odbędzie się zjazd gwiazd przed ratuszem i premiera oratorium napisanego specjalnie dla naszego miasta.
Dyrektor Władysław Szczotka narzeka na nadmiar pracy. Każdego roku BCK organizuje lub pomaga w organizacji ok. 180 dużych imprez, w których uczestniczy blisko 170 tys. osób. Są to koncerty plenerowe, w różnych obiektach świeckich i kościołach. Ale trudno się dziwić, że na biurku dyrektora raz po raz dzwoni telefon od kolejnego kontrahenta. Nikt inny w regionie nie dysponuje podobną bazą techniczną oraz menedżerską do organizacji masowych imprez artystycznych.
Demokracja koncertowa
Tyle że Szczotka kokietuje. W rzeczywistości z każdego jego słowa na temat tegorocznych planów koncertowych przebija duma z osiągnięć BCK. Szczotka sprowadza na Podbeskidzie artystów z wysokich półek. Na kontrakty z największymi światowymi gwiazdami nie pozwala stosunkowo skromny budżet centrum. W tym roku jest on identyczny jak w ub.r. i wynosi ok. 4 mln zł. Do tego trzeba dodać dwa, trzy miliony, które BCK zarabia na biletach i pozyskuje od sponsorów.
Na kulturze trudno się u nas dorobić. Ale interes kierowany przez Szczotkę wychodzi zawsze na swoje, a w zasadzie na nasze. Dzięki temu, że BCK dopłaca do biletów wstępu na część koncertów, my możemy za nieduże pieniądze oglądać gwiazdy sporej wielkości.
Scenariusz tegorocznych koncertów rozpocznie występ amerykańskiej śpiewaczki Gwendolyn Bradley, która uświetni dzisiejszą galę wręczenia Ikarów. W przeszłości sopranistka śpiewała pod dyrekcją takich tuzów batuty, jak Zubin Mechta i Mścisław Roztropowicz, a niedawno odwiedziła Jasną Górę, gdzie przed ikoną Czarnej Madonny wykonywała pieśni negro spirituals. Takie wysokie C dyrektor BCK wymyślił sobie na dobry początek sezonu.
Po raz pierwszy w dziejach centrum o zaproszeniu konkretnego artysty na koncert do Bielska-Białej decyduje publiczność. Od września do listopada ub.r. bielszczanie mogli zgłaszać kandydatury solistów i zespołów. Artystów, którzy otrzymali największą ilość głosów Szczotka wpisał na swoją listę życzeń. W plebiscycie wzięło udział ponad 2 tys. osób. Wśród uczestników głosowania będą rozlosowane zaproszenia na koncerty ich ulubionych gwiazd.
- Eksperyment się udał – cieszy się dyrektor. – Następny plebiscyt zorganizujemy jesienią br. Liczymy na to, że będzie jeszcze popularniejszy od tegorocznego. Dzięki głosowaniu poznajemy gusty i sympatie bielskiej młodzieży.
Lipnicka bez Portera
Do końca stycznia znany będzie kalendarz wszystkich imprez z udziałem wykonawców zaproszonych w drodze powszechnego głosowania. Na dziś wiadomo, że Stanisław Soyka wystąpi 5 lutego, Katarzyna Groniec – 16 lutego, a trzy dni później – Anna Maria Jopek. Bilety na tę ostatnią rozchodzą się jak świeże bułeczki. Aktualnie sprzedawana jest resztka dostawek. W marcu zaprezentują się Anita Lipnicka i Aga Zaryan. Większość artystów będzie w Bielsku-Białej promować swoje najnowsze płyty.
W Walentynki przed bielską publicznością wystąpi trzech tenorów zaliczanych do krajowej czołówki w tej branży – Dariusz Stachura, Adam Zdunikowski i Paweł Skałuba. Będzie to jedyny w swoim rodzaju koncert wzorowany na popisach Placido Domingo, Jose Carrerasa i Luciano Pavarottiego. Trio zaśpiewa m.in. piosenki Kiepury oraz pieśni neapolitańskie i latynoamerykańskie.
W dniach 19-22 kwietnia odbędzie się kolejny festiwal muzyki sakralnej. Jedną z głównych ról w tej edycji powierzono zespołowi Gang Marcela, którego członkowie mieszkają w Bielsku-Białej. U Marcelego Trojana bielski magistrat zamówił oratorium poświęcone św. Franciszkowi z Asyżu. Kompozycję tę na dużą orkiestrę zaaranżował dyrygent Andrzej Marko. Prapremiera oratorium nastąpi w kościele na os. Karpackim podczas koncertu inauguracyjnego 11. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej. Wśród wykonawców pokażą się m.in. Jerzy Zelnik, Marta Bizoń, Halina Frąckowiak, Artur Barcis i Olga Bończyk.
Wielkim wydarzeniem duchowym i artystycznym tego roku ma być majowy koncert w kościele przy dworcu PKS poświęcony Janowi Pawłowi II w rocznicę Jego pielgrzymki na Podbeskidzie. Wystąpi zespół Śląsk.
Akordeonista na Sylwestra
Podczas kolejnych Dni Bielska-Białej zobaczymy pokaz wielkich gwiazd krajowej estrady lat minionych. Z towarzyszeniem orkiestry festiwalowej na placu przed ratuszem zaśpiewają m.in. Irena Santor, Irena Jarocka, Halina Kunicka, Jerzy Połomski, Zbigniew Wodecki, Jacek Wójcicki, Bohdan Łazuka, Jerzy Rybiński i Wojciech Korda. Koncert poprowadzą Zofia Czernicka i Jacek Borkowski. W pierwszy weekend czerwca wystąpią też zespół Raz, Dwa, Trzy oraz Piasek.
Tuż przed wakacjami na bielskim niebie zalśni gwiazda jednego z największych wirtuozów gitary na świecie – Paco de Lucia. Hiszpan nagrał muzykę do filmu Carmen Carlosa Saury, w milionowych nakładach rozchodzą się albumy nagrane przez niego wspólnie z Alem Di Meolą, Johnem McLaughlinem i Larrym Coryellem.
Podobnie jak w roku ubiegłym, w czasie wakacji na Rynku oraz w Parku Słowackiego odbywać się będą niebiletowane imprezy plenerowe z udziałem znanych artystów. Na Pożegnanie Lata w namiocie na Błoniach pojawi się zespół Dżem, który zagra wspólnie z orkiestrą symfoniczną. Następnego dnia bielszczanie zakończą wakacje przy muzyce biesiadnej.
Na 15. Festiwalu Kompozytorów Polskich usłyszymy laureatów międzynarodowych konkursów chopinowskich. Na inaugurację imprezy za fortepianem zasiądzie Garrick Ohlsson (zwycięzca z 1970r.), następnie z dwoma koncertami wystąpi Ivo Pogorelic (1980), a na zakończenie zagra Krzysztof Jabłoński (III nagroda w 1985) oraz Adam Makowicz. Gwiazdą Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej ma być wielki Pat Metheny. Amerykański gitarzysta wyraził już gotowość przyjazdu do stolicy Podbeskidzia.
Rok zakończy się równie efektownie, jak się zaczął. Na gali sylwestrowej w BCK wystąpią młodzi, obiecujący śpiewacy operowi. Zaproszenie przyjął także zwycięzca drugiej edycji telewizyjnego programu „Mam talent” – geniusz akordeonu Marcin Wyrostek.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2354 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
sebastian
dobrze by było jak by był zespół Kindla na początek lata albo na zakończenie lata
Dd.
Ile można słuchać dody i feela??W końcu coś porządnego!
Dżem na Błoniach na zakończenia lata!
O taaak!!
olek
nie wiem o co wam chodzi. w bielsku miesszkaja tez starsi ludzi. chyba lepiej zeby poszli na swojego idola Polomskiego niż Dodę-Elektrode. pozdrawiam.
Staszek
Rozumiem że tak banda emerytów została wybrana w głosowaniu przez społeczeństwo. WIem że takie głosowanie organizował BCK. SUPER i gratuluję poczucia huuuumoruuuuu
KAsia
Irena Santor, Irena Jarocka, Halina Kunicka, Jerzy Połomski, Zbigniew Wodecki, Jacek Wójcicki, Bohdan Łazuka, Jerzy Rybiński i Wojciech Korda - o kurde kolejny zlot emerytów. Szkoda gadać

Klauzula informacyjna ›