Piłkarze bielskiego Podbeskidzia mają sposób na Wisłę Kraków. Dziś, po raz drugi w tym roku, zespół Roberta Kasperczyka pokonał aktualnego mistrza Polski! Po pucharowym zwycięstwie w poprzednim sezonie, tym razem bielszczanie zdobyli cenne trzy punkty w rozgrywkach ekstraklasy.
 
Beniaminek nie przestraszył się mistrza Polski i od pierwszych minut zaprezentował w Krakowie wysoki i agresywny pressing na połowie rywala, nie dopuszczając wiślaków pod swoje pole karne. Doskonałą partię rozgrywał Sylwester Patejuk, który niemiłosiernie nękał obrońców Wisły. Właśnie były zawodnik Nidy Pińczów w piątej minucie dośrodkował w pole karne, tam znalazł się Liran Cohen, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i zmarnował znakomitą okazję do zdobycia gola.
 
W kolejnych fragmentach gry „Górale” konsekwentnie realizowali założenia taktyczne. W linii ataku ambicją imponował Robert Demjan, który toczył zapaśnicze niemal pojedynki z potężnym defensorem Białej Gwiazdy, Osmanem Chavezem. W 26. minucie jeden z zawodników gospodarzy sfaulował Patejuka. Poszkodowany egzekwował rzut wolny, po którym Juraj Dancik strzałem głową pokonał Siergieja Pareikę. Wiślacy ruszyli natychmiast do odrabiania strat i pięć minut później zdołali pokonać Richarda Zajaca, ale sędzia słusznie dopatrzył się faulu Cezarego Wilka. Do końca pierwszej odsłony rezultat nie uległ zmianie.
 
Po wznowieniu gry miejscowi mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki, ale niewiele z tego wynikało. Bielszczanie potrafili skutecznie wyłączyć z gry Dudu Bitona, który jest motorem napędowym akcji ofensywnych mistrza Polski. Goście raz na jaki czas urządzali sobie wycieczki na połowę krakowian, a Wisła nie potrafiła z gry zagrozić bramce Zajaca. Na kwadrans przed upływem regulaminowego czasu gry z rzutu wolnego groźnie strzelał Łukasz Garguła, lecz piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką.
 
Zespół Roberta Maaskanta bił głową w mur. W ostatnich sekundach gry Adrian Sikora strzelał na bramkę Pareiki. Golkiper Wisły obronił kąśliwy strzał i krakowianie wyszli z kontrą, która mogła zakończyć się golem. Fortuna tym razem sprzyjała jednak Podbeskidziu. Po znakomitym spotkaniu, drużyna z Bielska-Białej pokonała mistrza kraju i to na jego boisku!
 
Wisła Kraków 0-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Juraj Dančík 26

Wisła: 25. Sergei Pareiko - 31. Michael Lamey (86, 15. Júnior Díaz), 2. Kew Jaliens, 4. Osman Chávez (64, 22. Marko Jovanović), 13. Dragan Paljić - 77. Ivica Iliev, 28. Cezary Wilk, 11. Gervasio Núñez (43, 9. Rafał Boguski), 10. Łukasz Garguła, 17. Andraž Kirm - 20. Dudu Biton.

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 10. Marek Sokołowski, 7. Juraj Dančík, 26. Bartłomiej Konieczny, 2. Tomasz Górkiewicz - 13. Sylwester Patejuk (73, 29. Adrian Sikora), 22. Matej Náther, 28. Dariusz Łatka, 4. Liran Cohen (78, 20. Maciej Rogalski), 5. Mariusz Sacha - 23. Róbert Demjan (84, 16. Adam Cieśliński).

żółte kartki: Wilk - Łatka, Rogalski.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
widzów: 13 620.
 
pH