Problem, który poruszyliśmy publicznie jako pierwsi jest coraz głośniejszy. Zamknięcie bielskiego oddziału RCKiK oznacza zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów z Bielska-Białej i okolic. Okazuje się, że ważniejsze są oszczędności niż dobro człowieka!

Ponad miesiąc temu w artykule "Pacjenci mogą tego nie przeżyć" pisaliśmy o bulwersujących planach likwidacji pracowni badań konsultacyjnych w bielskim oddziale terenowym Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Wtedy informacja była nieoficjalna i dyrektor RCKiK w Katowicach nie chciał z nami na ten temat rozmawiać. Okazuje się, że nie jesteśmy wyjątkiem. Do dziś nikt nie zechciał planów skonsultować z zainteresowanymi instytucjami. 

 - Jak dotąd, informacja nie została oficjalnie potwierdzona, nikt nie skonsultował tej sprawy ze mną, dyrektorem największego szpitala w regionie ani z żadnym innym szpitalem - mówił na wtorkowej sesji oburzony przewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej, Ryszard Batycki. - Oszczedności, jakich szuka katowickie RCKiK odbędą się kosztem szpitali, a przede wszystkim pacjentów!

Obawy dyrektora Szpitala Wojewódzkiego podziela prezydent Jacek Krywult, który zwrócił się o pomoc do obecnego na sesji senatora Rafała Muchackiego. - Będę rozmawiał z dyrektorem RCKiK w Katowicach - obiecał senator. - Nie możemy dopuścić do likwidacji.

Po raz kolejny próbowaliśmy skontaktować się z dyrektorem Stanisławem Dylągiem, który ostatnio nie miał ochoty rozmawiać z portalem. Tym razem okazało się, że szef katowickiego RCKiK jest na urlopie.

mad