Bili aż zabili
Bili ofiarę młotkiem po kolanach, złamali mu podudzie, kopali po głowie. Na ciele mężczyzny były także rany cięte. Tragiczne wydarzenia sprzed dwóch lat, którego tłem był spór o telefon, znajdzie dopiero teraz swój finał w sądzie.
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Północ skierowała do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu mężczyźnie i 36-letniej kobiecie, którzy 2 czerwca 2009 roku pobili ze skutkiem śmiertelnym mieszkańca Bielska-Białej.
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Północ skierowała do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu mężczyźnie i 36-letniej kobiecie, którzy 2 czerwca 2009 roku pobili ze skutkiem śmiertelnym mieszkańca Bielska-Białej.
W toku przeprowadzonego śledztwa ustalono, iż czworo znajomych brało udział w kilkudniowej libacji alkoholowej. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscu zamieszkania pokrzywdzonego. Został on posądzony przez oskarżonych o kradzież telefonu komórkowego. Z tego też powodu oskarżeni pobili pokrzywdzonego, kopiąc go w okolice głowy, a nawet... uderzali go w kolana młotkiem przemysłowym. Ponieważ telefonu i tak nie odzyskali, wyszli z mieszkania. Wtedy brat skatowanego poprosił o pomoc sąsiadkę, która wezwała pogotowie.
Pobitego do nieprzytomności mężczyznę zabrano do szpitala. Stwierdzono u niego liczne rany cięte i tłuczone czaszki, twarzoczaszki, uraz kończyn dolnych, w tym złamanie podudzia prawego. Mimo podjętego leczenia, nie odzyskał przytomności. Miesiąc później, 9 lipca w godzinach nocnych doszło do zatrzymania krążenia. Postępowanie ratunkowe okazało się nieskuteczne i stwierdzono zgon pokrzywdzonego.
Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu. Miesiąc temu Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Północ wyłączyła do odrębnego prowadzenia sprawę trzeciego podejrzanego ze względu na jego śmierć. Najprawdopodobniej będzie umorzona.
mad
Pobitego do nieprzytomności mężczyznę zabrano do szpitala. Stwierdzono u niego liczne rany cięte i tłuczone czaszki, twarzoczaszki, uraz kończyn dolnych, w tym złamanie podudzia prawego. Mimo podjętego leczenia, nie odzyskał przytomności. Miesiąc później, 9 lipca w godzinach nocnych doszło do zatrzymania krążenia. Postępowanie ratunkowe okazało się nieskuteczne i stwierdzono zgon pokrzywdzonego.
Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu. Miesiąc temu Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Północ wyłączyła do odrębnego prowadzenia sprawę trzeciego podejrzanego ze względu na jego śmierć. Najprawdopodobniej będzie umorzona.
mad
Artykuł wyświetlono 1564 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
qwerty
lepiej bić niż palić maryśkę ale też można sie wyżyć - oby tak dalej supeerrrr jestem za!
szwis
Dostanie bandyta chyba rok więzienia, a po pół roku za niby dobre zachowanie wyjdzie na wolnosc ,
Nick tymczasowy
"...kara pozbawienia wolności od roku do..." Ale kpina !
dość bezprawiu
Śmieszny i tragiczny jest zarazem ten paragraf "Pobicie ze skutkiem śmiertelnym". Komu to służy?

Klauzula informacyjna ›