Kopnął, bo puściły mu nerwy
„Nie chciałem tego zrobić, ale tak się zdenerwowałem, że puściły mi nerwy” - tłumaczył zatrzymany przez policję 47-letni mężczyzna, który skopał samochód jednego z klientów bielskiego sklepu przy ul. Stojałowskiego.
Kierowca volkswagena golfa tak niefortunnie zaparkował swój samochód, że utrudniał wejście do sklepu pozostałym klientom. Nie zareagował też na prośby właściciela sklepu o przestawienie pojazdu w inne miejsce. Zdenerwowany mężczyzna - widząc, że jego prośby nie odnoszą skutku - kopnął w maskę samochodu, uszkadzając karoserię i atrapę.
Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali właściciela sklepu, który w trakcie przesłuchania przyznał się do uszkodzenia pojazdu i wyraził skruchę. Nerwowe zachowanie będzie go kosztować prawie 500 zł, bo na taką sumę poszkodowany wycenił straty w swoim pojeździe. Jednocześnie za uszkodzenie cudzego mienia sprawcy może grozić nawet do pięciu lat więzienia.
Jaka kara grozi właścicielowi pojazdu za zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego?
Kierowca volkswagena golfa tak niefortunnie zaparkował swój samochód, że utrudniał wejście do sklepu pozostałym klientom. Nie zareagował też na prośby właściciela sklepu o przestawienie pojazdu w inne miejsce. Zdenerwowany mężczyzna - widząc, że jego prośby nie odnoszą skutku - kopnął w maskę samochodu, uszkadzając karoserię i atrapę.
Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali właściciela sklepu, który w trakcie przesłuchania przyznał się do uszkodzenia pojazdu i wyraził skruchę. Nerwowe zachowanie będzie go kosztować prawie 500 zł, bo na taką sumę poszkodowany wycenił straty w swoim pojeździe. Jednocześnie za uszkodzenie cudzego mienia sprawcy może grozić nawet do pięciu lat więzienia.
Jaka kara grozi właścicielowi pojazdu za zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego?
mad
Artykuł wyświetlono 1523 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
mimi
gdybym sie tam znalazła to na pewno bym temu panu nadała tak , że następnym razem już by tam nie zaparkował
abccc
jak stanął tak że nie bardzo można było wyjść ze sklepu to bym mu przeszedł po aucie... i nic by nie zrobili.. to gosc od golfa powienien wtedy dostać mandat... tak samo jak ktoś stanie na całym chodniku... przechodzisz po aucie i nic Ci nie zrobią.
grasshooper
Mimo, że nie jestem zwolennikiem takich metod to nie dziwi mnie frustracja właściciela sklepu.Tym bardziej jeśli zwracał uwagę parkującemu.
nerwowy
zamiast auto mał skopać buca z goffa,ja bym tak zrobił.
mkl
mikki prawo prawem i moze i mu coś grozi ale i tak nic nie dostanie bo sprawa będzie umożona. Wiem bo miałem podobnie jako poszkodowany. Ciekawe jestem gdzie była straż miejska, bo oni zawsze są tam gdzie ich nie trzeba. I ciekawe jaki i czy wogole facet z golfa dostał mandat
nickk
niezarejestrowany---> ale jest napisane że zwracał mu uwagę
mikki
tak, dożywocie mu dajcie, idioci.. ja rozumiem że "takie jest prawo" tylko że właśnie dlatego powinno się go zmienić. Gość dba o klientów, a ten - zapewne wieśniak - z golfa ma go w d... jestem po stronie ukaranego. Liczę na dyskusje o absurdalnym państwie pt. polska :p
Dario
większość ludzi to buce... i niestety trzeba to stwierdzić że obaj (i kierowca i właściciel sklepu) są po jednych pieniądzach... ludzie uważają się za pempek świata... i nie widać żadnego światełka w tunelu że to się zmieni. a wręcz przeciwnie - coraz więcej chamstwa...

Klauzula informacyjna ›