Od godz. 7 na terenie Bielska-Białej czynnych jest 98 lokali wyborczych. Do godz. 18 do urn poszła prawie połowa bielszczan uprawnionych do głosowania. Bielska policja odnotowała dziś dwa incydenty polegajace na zrywaniu plakatów wyborczych.

Bielszczanie mają czas do godz.21, aby udać się do właściwego obwodu wyborczego i spełnić swój obywatelski obowiązek lub też - jak kto woli - skorzystać z przywileju demokracji, jakim jest udział w wyborze najwyższych władz państwowych. Łącznie z dojściem do lokalu wyborczego głosowanie zajmie nam ok. pół godziny. Po okazaniu komisji dokumentu tożsamości, wyborca otrzyma dwie karty do głosowania (z kandydatami na posłów i senatorów). Na każdej z nich stawiamy JEDEN KRZYŻYK, wrzucamy karty do urny i ze spokojnym sumieniem spędzamy z rodziną resztę niedzieli, oczekując na wyniki głosowania.

Szczegółowo na temat prawa wyborczego pisaliśmy w artykułach "Jak dobrze wybrać" i "Zróbmy to dla siebie". Tam też można znaleźć adresy lokali wyborczych czy listy kandydatów, jeśli ktoś nadal nie zdecydował na kogo odda swój głos. Przypominamy też o akcji "Idź na wybory dla dzieci".

Do godziny 14 do urn na terenie Bielska-Białej poszło 29,96 proc. osób uprawnionych do głosowania. W lokalu Obwodowej Komisji Wyborczej nr 39 przy ul. Emilii Plater, który odwiedziliśmy tuż przed godz.15, panował ożywiony ruch. Do stanowisk, przy których można dyskretnie postawić krzyżyk przy nazwisku odpowiedniego kandydata ustawiła się nawet kolejka osób oczekujacych.

Ogółem frekwencja w okręgu 27, do którego należy nasze miasto oraz powiaty cieszyński, pszczyński, żywiecki i bielski osiągnęła wówczas 27,19 proc. Najwyższa była w Czernichowie - 34,49 proc. i Ślemieniu - 33,66 proc. Według komunikatu Państwowej Komisji Wyborczej, średnia frekwencja na terenie całego kraju na godz.14 wyniosła 23,03 proc.

Jak poinformowała nas dyżurna Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, dziś dwukrotnie doszło do incydentów polegajacych na zrywaniu plakatów wyborczych. Wczoraj bielska policja otrzymała jedno zgłoszenie w sprawie naruszenia ciszy wyborczej. Chodziło o samochód z plakatami wyborczymi, który miał jeździć po naszym mieście. Trwa postępowanie w tej sprawie.

Kiedy minęła godz. 18, w urnach we wszystkich bielskich lokalach wyborczych znajdowały się karty wypełnione przez 47,46 proc. uprawnionych do głosowania. To znacznie lepsza frekwencja niż średnia z całego bielskiego okręgu wyborczego, która wyniosła 44,29 proc. Najwięcej wyborców poszło do urn w Ślemieniu, gdzie głos oddała ponad połowa osób uprawnionych (do godz.18).  

mad