Nasz wczorajszy artykuł na temat ewentualnych opłat za przejazd obwodnicą Bielska-Białej wzbudził wiele emocji. I chyba słusznie, bo z różnych stron docierają do nas sprzeczne informacje w tej sprawie.

W artykule "Opłaty za przejazd obwodnicą" pisaliśmy o możliwości wprowadzenia opłat za przejazd budowaną właśnie północno-wschodnią  obwodnicą Bielska-Białej. Już po opublikowaniu tego tekstu otrzymaliśmy pismo z Ministerstwa Infrastruktury, w którym urząd państwowy oficjalnie odnosi się do naszych wątpliwości.

"W odpowiedzi na pytania dotyczące wprowadzenia opłat za przejazd północno-wschodnią obwodnicą Bielska-Białej, Biuro Informacji i Promocji wyjaśnia, że obecnie nie są prowadzone żadne fizyczne prace mające na celu uruchomienie w najbliższym czasie systemu poboru opłat na tym odcinku, zarówno od samochodów osobowych, jak i ciężarowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, drogi ekspresowe w Polsce są budowane jako drogi bezpłatne dla samochodów osobowych o masie do 3,5 t i motocykli. Tak więc za przejazd drogą ekspresową S1/S69 nie będą pobierane opłaty od kierowców samochodów osobowych i motocykli. Natomiast w ramach obowiązującego od 1 lipca 2011 r. elektronicznego systemu poboru opłat (viaTOLL) pobierane są opłaty jedynie za przejazd pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t oraz autobusów". Mail podpisał Jakub Dąbrowski z Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury.
 
Wyjaśnienia z Ministerstwa Infrastruktury sprzeczne są z informacjami, jakie znaleźliśmy na stronie www.itd-pip.pl. Na prezentowanej pod tym adresem mapie planowanych odcinków dróg płatnych widnieje także trasa S69.
 
mad