Nawierzchnia na całej długości obwodnicy Bielska-Białej jest już gotowa. Dzisiaj odbył się przejazd prasowy. Wykonawca inwestycji zapewnia, że nową drogą pojedziemy na pewno w najbliższy długi weekend. 
 
Północno-wschodnia obwodnica ma około 12 km. Na całej długości jest już położona nawierzchnia docelowa, dlatego możliwy był dzisiejszy przejazd prasowy. Trasę w większości będzie można przejechać z prędkością 120 km/h. Tylko w dwóch newralgicznych punktach postawiono znaki ograniczenia prędkości do 60 km/h. Kierowcy, którzy owego nakazu nie będą przestrzegać mogą mieć (zwłaszcza w zimie) nieprzyjemne przygody na ostrym zakręcie. Przejazd całą trasą - bez niespodzianek na drodze w postaci korków - nie powinien zająć więcej niż dziesięć minut. 
 
 - Podczas budowy obwodnicy w niektórych miejscach napotykaliśmy na osuwiska, m.in. dlatego trzeba było gwoździować skarpy - opowiadał dziennikarzom Wojciech Żurek, kierownik projektu z ramienia GDDKiA w Katowicach. - Nie wszystkie obiekty, jakie napotkaliśmy pod ziemią były udokumentowane, np. bunkier z czasów I wojny światowej.
 
Kilka ciekawostek na temat obwodnicy zdradził nam główny inspektor nadzoru firmy Atkins. - Wiadukt WS10 na węźle w Mikuszowicach ma długość 463 metrów i składa się z czterech niezależnych jezdni. Obiekt posiada 12 przęseł ułożonych na siedmiu kilometrach (701 pali po średnio 10 metrów). Na jego budowę zużyto ok. 46 tys. m sześć. betonu. Odbyło się 28 betonowań, które często trwały przez trzy doby non stop. Największe betonowanie pochłonęło 2 tys. m sześć. betonu.
 
Obwodnica ma zostać otwarta zgodnie z dotychczasowymi zapewnieniami, czyli za 2,5 tygodnia. Jest to dobra wiadomość, lecz dopóki nie doczekamy się nowej drogi na Szczyrk lub Żywiec, samochody opuszczające obwodową Bielska-Białej będą nadal korkowały się w wąskich gardłach na ul. Bystrzańskiej czy Żywieckiej. 
 
mad