Nowy żłobek, remont chodników, przejść podziemnych i pływalni „Start” oraz rozbudowa infrastruktury turystyczno-rekreacyjnej na Szyndzielni i Dębowcu. Dokończenie budowy hali wielofunkcyjnej i przebudowy ul. Wyzwolenia. To tylko część planów zawartych w projekcie budżetu na 2010 rok. Wbrew pozorom, taka duża ilość inwestycji nie oznacza, że miasto cierpi na nadmiar gotówki. Wręcz przeciwnie - zabraknie prawie 70 mln zł. Oznacza to, że nasz dotychczasowy, ponad 200-milionowy dług powiększy się jeszcze bardziej.
 
Dobiegający właśnie końca rok 2009 był dla naszego miasta czasem wielu inwestycji i - niestety - sporych kłopotów finansowych spowodowanych ogólnoświatowym kryzysem gospodarczym. W Nowy Rok wkroczymy z dziurą w budżecie i… nowym przewodniczącym komisji budżetowej Rady Miejskiej. Janusz Okrzesik musiał zrzec się mandatu radnego ze względu na objęcie stanowiska prezesa TS Podbeskidzie.
 
Mimo wakatu, radni już zadecydowali wstępnie, ile i na co gmina wyda w przyszłym roku. O dziwo, wydatki na inwestycje będę niemal tak duże, jak w zeszłym roku. Stanowiły one wtedy prawie 37 proc. wszystkich wydatków. W 2010 roku na inwestycje przeznaczona ma być co trzecia złotówka z działu „wydatki”. Ale prezydent Jacek Krywult zapewnia, że przy tworzeniu projektu budżetu zachowane zostały szczególne środki ostrożności. Po to, żeby nie powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku, kiedy źródłem problemów finansowych były m. in. złe prognozy Ministerstwa Finansów.
 
                                                                                              Priorytety za unijne pieniądze
 
Twórcy projektu tej najważniejszej uchwały w roku ustalili priorytety. Planując wydatki, w pierwszej kolejności zapewniono środki na realizację inwestycji kontynuowanych, współfinansowanie projektów realizowanych z wykorzystaniem środków pochodzących z funduszy Unii Europejskiej i innych źródeł pomocowych oraz na inwestycje konieczne do realizacji w 2010 roku.
 
Autorzy budżetu zdają sobie sprawę, że to, co dla jednych jest ważne, dla innych może mieć znaczenie marginalne. Niestety, w obecnej trudnej sytuacji finansowej nie jest możliwe uwzględnienie wszystkich bardzo ważnych i potrzebnych miastu zadań. Tym bardziej, że w roku 2010 budżet obciążony będzie dodatkowymi kosztami wynikającymi ze spłaty zaciągniętego w bieżącym roku kredytu bankowego oraz obsługi zadłużenia miasta. Dodatkowym „kopniakiem” finansowym dla gminy jest większa o 600 tys. zł (w stosunku do roku poprzedniego) kwota, którą nasz samorząd musi wpłacić do budżetu państwa. Tym razem danina wyniesie prawie 7,2 mln zł.
 
Prezydent Jacek Krywult podkreśla, iż mimo kryzysu gospodarczego, przyszłoroczny budżet jest proinwestycyjny. Ponad 91 mln zł przeznaczonych na inwestycje będzie pochodziło ze środków unijnych. Za te pieniądze kontynuowana będzie m.in. przebudowa odcinka drogi krajowej nr 52 (ul. Wyzwolenia/ Niepodległości), ul. Bestwińskiej oraz ul. Ks. Brzóski na odcinku od Wspólnej, a także budowy hali wielofunkcyjnej i sali gimnastycznej przy SP nr 9 oraz modernizacja bazy dydaktycznej dla kształcenia ustawicznego i praktycznego.
 
                                                                                                   Kasa na drogi i autobusy
 
Największy udział w zadaniach inwestycyjnych będą miały inwestycje drogowe oraz - co ciekawe – wydatki na transport zbiorowy (MZK), na które łącznie zaplanowano 89,4 mln zł. Miasto kupi nowoczesne autobusy, w tym przyjazne dla środowiska naturalnego.Oprócz remontów ul. Sobieskiego i Witosa oraz budowy ul. Średniej, w planach jest takżebudowa chodników przy podstawowych ciągach komunikacyjnych oraz modernizacja przejść dla pieszych pod ulicami 3 Maja i Piastowską oraz na pl. Chrobrego. Remont pierwszego z nich rozpoczął się już kilka tygodni temu. Na modernizację trzech przejść miasto wyda 2,7 mln zł.
Znaczną część nakładów na kulturę fizyczną i sport pochłonie budowa hali wielofunkcyjnej. Niemałą kwotę miasto wyda także na kontynuację modernizacji stadionu miejskiego. W 2010 ratusz planuje wydać na ten cel 30 mln zł. Natomiast 24 mln zł będzie kosztować modernizacja pływalni „Start”. Prawie półtora miliona więcej prezydent chce przeznaczyć na rozwój infrastruktury turystyczno-rekreacyjnej na Dębowcu i Szyndzielni, przy czym 19 mln zł pochodziłoby ze środków Unii Europejskiej. Kontynuowana będzie także modernizacja boisk sportowych przy placówkach oświatowych oraz osiedlowych boisk trawiastych do piłki nożnej.
Na co poza tym pójdą grube miliony z kasy miejskiej? Z ważniejszych inwestycji trzeba wymienić kontynuowanie rewitalizacji starówki, a także budowę Gimnazjum Nr 15 z salą gimnastyczną i zapleczem. Równe 5 mln zł przeznaczono na modernizację Szpitala Ogólnego. Kolejne dwa miliony kosztować ma adaptacja budynku przy ul. Brodzińskiego na żłobek miejski. Miejmy nadzieje, że pół miliona, które zdecydowano się wpompować w poprawę bezpieczeństwa w mieście, rzeczywiście pozwoli bielszczanom poczuć się bezpieczniej.
                                                                                                                       XXX
Wydaje się, że projekt budżetu na 2010 rok - rok wyborów samorządowych - jest dość ryzykowny. Różnica pomiędzy dochodami w wysokości 650.826 tys. zł a wydatkami w kwocie 717.902 tys. zł wyznacza deficyt w kasie miejskiej w wysokości 67.076 tys. zł. Aby wykonać ten budżet, trzeba będzie zaciągnąć kolejny kredyt. W projekcie zaznaczono, że źródłem pokrycia deficytu mają być kredyty bankowe w wysokości 90 mln zł i pożyczki w kwocie 1,8 mln zł.
Prezydent Jacek Krywult zapewnia jednak, że w trakcie roku podejmowane będą wszelkie możliwe działania mające na celu nie wykorzystanie całego zaplanowanego kredytu. Obsługa zadłużenia może spowolnić tempo rozwoju miasta w przyszłości. Trzeba pamiętać, że cały czas spłacamy długi poprzedniego prezydenta Bogdana Traczyka i raty kredytu , który zaciągnęliśmy w tym roku.
                                                                                                              Magdalena Dydo