Kolejny emocjonujący mecz obejrzeli w niedzielny wieczór kibice zgromadzeni na trybunach obiektu przy ulicy Startowej w Bielsku-Białej. Po znakomitym widowisku, futsalowcy bielskiego Rekordu zremisowali z liderem rozgrywek, Gattą Zduńska Wola.
 
Biało-zieloni oraz beniaminek ze Zduńskiej Woli stworzyli wczoraj bardzo interesujące widowisko. Miejscowi jako pierwsi objęli prowadzenie po strzale z rzutu wolnego Jana Janovskiego w 6. minucie gry. Kilka chwil później przyjezdni cieszyli się z wyrównania, bowiem do bramki Witolda Zająca trafił Michał Szymczak. Na dwie minuty przed syreną kończącą pierwszą część spotkania do siatki gości trafił Tomasz Dura. Riposta Gatty była znów niemal natychmiastowa. Na kilkanaście sekund przed zejściem do szatni gola zdobył Michał Marciniak.
 
Po wznowieniu gry ten sam zawodnik natychmiast dał prowadzenie swojej drużynie. Podopieczni Andrei Bucciola nie potrafili szybko odpowiedzieć na tę bramkę. Widzom licznie zgromadzonym w hali w Cygańskim Lesie przyszło czekać na wyrównanie do 35. minuty, gdy na listę strzelców wpisał się Łukasz Mentel. Mimo, że obie ekipy stworzyły sobie w drugiej połowie kilka dogodnych sytuacji, więcej bramek w tym meczu już nie padło.
 
Na bielskich trybunach panowała wczoraj znakomita atmosfera, której towarzyszył głośny doping dla obu drużyn.
 
Rekord Bielsko-Biała - Gatta Active Zduńska Wola 3:3 (2:2)
 
Bramki: 1:0 Janovsky (6 min.), 1:1 Szymczak (13 min.), 2:1 Dura (18 min.), 2:2 Marciniak (20 min.), 2:3 Marciniak (21 min.), 3:3 Mentel (35 min.)
 
Rekord: Zając - Szymura, Machura, Janovsky, Polasek; Wojtas, Łysoń, Budniak, Dura; Mentel, Bubec.
 
Gatta: Bielichowski, Miłosiński, Adamski, Chrzanowski, Oleszczyk, Kosuń, Wójcik, Olejniczak, Marciniak, Szymczak, Szewczyk, Milewski.
 
pH