Mecz niewykorzystanych szans
W dzisiejszym spotkaniu beniaminków ekstraklasy w Łodzi lepszy okazał się zespół gospodarzy. Piłkarze bielskiego Podbeskidzia włożyli w pojedynek z ŁKS sporo serca, ale nie wystarczyło to do pokonania ekipy Michała Probierza.
Już pierwsza akcja meczu powinna się zakończyć dla bielszczan celnym trafieniem. W sytuacji „sam na sam” z Pavle Velimiroviciem znalazł się Adam Cieśliński, ale w pełnym biegu nie był w stanie precyzyjnie trafić w piłkę. ŁKS przez ładne kilkanaście minut grał kiepsko. W 19. minucie „Górale” znów powinni zmusić bramkarza gospodarzy do kapitulacji. Adrian Sikora znakomitym, prostopadłym podaniem „obsłużył” Sylwestra Patejuka, który przegrał pojedynek „oko w oko” z młodym Czarnogórcem.
Z każdą minutą coraz śmielej poczynali sobie podopieczni trenera Probierza, którzy zdominowali ostatni kwadrans gry w pierwszej połowie. W 36. minucie Marcin Kaczmarek stanął tylko przed Mateuszem Bąkiem, który obronił silny strzał z siódmego metra. W ostatnich akcjach pierwszej odsłony dwukrotnie groźnie głową uderzał Mladen Kascelan, lecz pomocnikowi ŁKS zabrakło precyzji.
Po przerwie goście błyskawicznie objęli prowadzenie. Wprowadzony na plac gry Robert Demjan czubkiem buta skierował piłkę do siatki Velimirovicia. Radość bielszczan trwała tylko kilka minut. Fatalny błąd obrońców wykorzystał Sebastian Szałachowski, który z bliska skierował piłkę do bramki. W 64. minucie Krzysztof Król w niegroźnej sytuacji wybił futbolówkę na rzut rożny. Z narożnika boiska piłka trafiła na głowę Marka Saganowskiego, który niepilnowany nie miał kłopotów z pokonaniem golkipera gości.
Bielszczanie dążyli do wyrównania, ale ŁKS zagrał bardzo mądrze. Podbeskidzie egzekwowało seriami rzuty rożne, lecz żaden z nich nie dał upragnionego gola. Ostatecznie „Górale” przegrali w Łodzi 1:2, choć mogli tym spotkaniu pokusić się o co najmniej jeden punkt. Zapis relacji „na żywo” z tego meczu na Sportowych Beskidach.
ŁKS Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (0:0)
Bramka: Demjan (47 min.), Szałachowski (54 min.), Saganowski (64 min.)
ŁKS: Velimirović - Golański (Nowak 45 min.), Łabędzki, Klepczarek, Kaczmarek, Łukasiewicz, Kascelan, Szałachowski (Romańczuk 79 min.), Stefańczyk (Bykowski 63 min.), Mięciel, Saganowski.
Podbeskidzie: Bąk - Cienciała, Konieczny, Dancik, Król, Sikora (Sacha 68 min.), Koman (Metelka 39 min.), Cohen, Łatka, Patejuk, Cieśliński (Demjan 45 min.).
pH
Artykuł wyświetlono 1439 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 14
bielszczanin1
Śląsk Wrocław gromi na wyjeżdzie w sparingowym meczu Oławe 0;6 Podbeskdzie o:1 z Hutnikiem,co tworzył trener,jakie koncepcje tworzył,ten trener spuśći drużyne do niszejklasy,oby zarząd poszedł szybko po rozum do głowy
100% BB
Sikora, musi się zastanowić gdzie szukać możliwości na odbudowanie swojej formy sportowej, teraz tylko przeszkadza i marnuje akcje kolegów, no i gdzie ta jego szybkość? Cienciała jest rozliczany za grę w obronie i to co zrobił przy bramce na 1-1 to swego rodzaju zagranie jakby w Podbeskidziu było 10 pikarzy na 12 z ŁKS-u. Bąk, pokazał, że Lechia jednak słusznie się go pozbyła, co bradziej życzliwi gdańszczanie współczuli nam tego transferu, przy golu na 1-1, nawet gdyby na linii bramkowej stało 5 piłkarzy TSP i tak nie byłoby czego ratować. To jego trzecia bramka, w której ma współudział. Myśle, że Zajac spokorniał i teraz on zastapi Bąka i bedzie tylko lepiej. Metelka i Sacha w meczu o PP, z Bełchatowem dwa najsłabsze ogniwa z w drużynie oni zagrali w meczu o stawkę, nie było to dobre posunięcie. Widać, że Demjan łapie formę i niech tak już bedzie od końca sezonu. Ogólnie Sikora do rezerw musi odbudowac formę jako najsłabszy w tym wyścigu, a Cienciała na ławkę. ŁKS juz pokazał nie raz że wynik przy stanie 0-1 jest w stanie wyciągnąc na swoja jakąś korzyść, niestety stało sie to także naszym udziałem.
zdegustowany
jeżeli nie Kasperczyk to kto taki?? Trzeba było brać Probierza zanim przeszedł do łks-u...
B-B
nic to dumni po zwycięstwie ,wierni po porażce - w Bielsku zawsze TS - a pajacom napinaczom mówię narrrrrrra.
kibic ze Straconki
im wczesniej zarząd zrezygnuje z usług Kasperczyka tym większe szanse utrzymania TSP w ex. Kasperczyk jest trenerem 1. ligowym, nie radzi sobie na tym poziomie rozgrywek ale to nie jego wina. P.trenerze dziekujemy za awans ale żegnamy!! czas na kogos z doświadczeniem w ex.
bielszczani1
gdzie trener ma oczy jak można wystawiać w składzie Sikore,ten piłkarz nie ma szybkości ani pomysłu na granie co takiego widzi w nim trener że wystawia go w podstawowym składzie,najsłabszy Sikora i pomimo kilku interwenci Bąk obie bramki zawalił to samo tyczy Sach,Król,jeśli trener niema rozeznania co kogo stać to to jakaś pomylka,nie mam zaufania do trenera już nieraz pokazał żę z obieraniem składu i taktyki ma małe pojęcie,najwyszy czas coś z tym zrobić,nie wszystkim piłkarzom należą się słowa uznania za ambicje
fanatyk
Sikora za co ten gosc bierze tyle kasy wypozyczyc go gdzies to cien dawnego zawodnika trener nie wystawiaj go juz wiecej powinny byc kolejne kary dla pilkarzykow przynosza wstyd BIELSKU - BIALEJ
100% BB
Teraz nasuwa sie pytanie, czy lepiej jest oglądac padaki typu Lubin, Wa-wa, czy Widzew i zbierac punkty czy zobaczyć fajny mecz ale.... przegrany?! Wolę to pierwsze, zdecydowanie! Gdybyśmy grali pięknie i zwycięsko to dzisiaj walczylibyśmy o mistrzostwo Polski będąc w przedziale 1-2 miejsce a nie 11-13. Po prawdzie przegralismy przez trenera tym razem, a pierwsza bramka dla łodzian to pokłosie błedów Cienciały i Bąka. Trudno beniaminek życia łatwego mieć nie będzie i trzeba odrobić i wygrac z Cracovią, to co było w zasiegu ręki przez ponad 53 minuty w tym meczu.
darrek
A ja sie pytam gdzie byl Malina? Chlopak jest w gazie i nie gra nawet na zmianie. No coz, za dzisiejszy mecz czworka za wrazenia artystyczne i pala za wynik! A swoja droga ciekawe czy prezes Wolas przypadkiem nie ukarze zespolu za niewykorzystane sytuacje :)
anafik
Nie chce się wierzyć jak można było nie wykorzystać pierwszych 30 minut spotkania, w których ŁKS kompletnie nie istniał na boisku. Tak słabego przeciwnika TSP z pewnością nie będzie już miał. Przegrać ten mecz o 6 punktów było nie lada sztuką panie trenerze Kasperczyk. Dlaczego na boisku pojawia się Sikora, Cienciała, Sacha, skoro dobrze wiadomo, że są bez formy i tylko mogą zaszkodzić? O co tu chodzi? Utrzymanie w ekstraklasie na pewno nie będzie możliwe, jak się nie będzie zdobywać punktów w takich meczach jak ten dzisiejszy.

Klauzula informacyjna ›