Mikołaj nie daje za darmo
W listopadzie w bielskich centrach handlowych pojawiają się dekoracje świąteczne. Zaczynają się też promocje i wyprzedaże, które przypominają, że powinniśmy odpowiednio przygotować się do zbliżającego się Bożego Narodzenia. Nasza redakcja radzi, co zrobić, by nie dać się ponieść przedświątecznemu stresowi i uniknąć pustki w portfelu.
Święta Bożego Narodzenia przez wielu uznawane są za najpiękniejsze w roku. Wspomnienie radosnych chwil spędzonych w rodzinnym gronie, zapachu choinki i smaku wigilijnych potraw sprawiają, że chcemy, by wszystko dopięte było na ostatni guzik. Dopada nas wtedy przedświąteczny stres, który może mieć kilka źródeł. Przede wszystkim musimy sprostać zwiększonym wydatkom.
W największych, bielskich metropoliach handlowych przyciąga się klientów za pomocą dodatkowych, świątecznych atrakcji. Wydawać by się mogło, że galerii czekają właśnie na nas i zrobią wszystko, by nasz portfel nie ucierpiał przy zakupie artykułów spożywczych i prezentów.
Moc wrażeń czeka na klientów Gemini Park. Tutaj można pokolędować nie tylko z aktorami Teatru Polskiego, ale także z Fundacją braci Golec. Sztuki przygotowania świątecznych potraw uczy kucharz-podróżnik Robert Makłowicz. Dla osób spragnionych mocnych wrażeń galeria zorganizowała spotkanie z Rafałem Sonikiem, pierwszym Polakiem, który stanął na podium Rajdu Dakar. Przedświątecznej promocji tej placówki handlowej służy również otwarte w grudniu lodowisko. Obniżki cen w sklepach GP sięgają 50 proc.
Zakupy pod dobrą gwiazdką proponuje centrum handlowe Sarni Stok. W tej galerii ok.30 proc. zniżki obowiązują głównie w sklepach odzieżowych.
Z kolei pracownicy galerii Sfera postanowili przyciągać klientów poprzez rodzinną, świąteczną atmosferę. Dlatego to właśnie tutaj pojawił się św. Mikołaj otoczony prawdziwymi reniferami. Klienci mają także okazję zakupu świątecznych ozdób i prezentów na specjalnych stoiskach. Część z nich została przygotowana przez fundacje charytatywne. Obniżki cen towarów w galerii Sfera sięgają 30 proc. i obowiązują przede wszystkim w sklepach odzieżowych.
W natłoku atrakcji nie dostrzegamy zwykle marketingowych pułapek. Z pozoru okazyjne obniżki cen mogą sprawić, że przepłacimy za towary.
- Klienci są przed świętami szczególnie podatni na promocje -podkreśla Jacek Burzyński z firmy szkoleniowej High 5 Training Group. - Logicznie rzecz biorąc, nie można liczyć na to, że produkty najbardziej pożądane o tej porze roku sprzedawca będzie oferował taniej niż po świętach.Oczywiście, istnieją na rynku firmy, którym przed świętami opłaca się obniżenie cen niektórych towarów. Naszą czujność powinny jednak wzbudzić produkty, których cenę obniżono o ponad połowę.
- Dla optymalnego efektu akcji promocyjnej najbardziej pożądaną obniżką cen towarów jest wartość 15-20 proc – tłumaczy Bogna Pilarczyk, która zajmuje się analizą mechanizmów marketingu. - Większa może oznaczać produkt niskiej jakości.
Istnieje kilka metod, które pomogą nam uniknąć pułapek przedświątecznych promocji. Po pierwsze, wybierając się do sklepu powinniśmy przygotować sobie listę zakupów i ściśle jej przestrzegać. Wtedy nie skuszą nas np. tanie zeszyty czy znicze, których nie będziemy potrzebować podczas świąt. Bardzo częstym błędem konsumentów jest uleganie promocjom typu ,,2 w cenie 1”. Warto porównać cenę jednej sztuki szamponu tej samej firmy (często leżącej na odległej półce) z ceną dwóch sztuk zapakowanych w atrakcyjnej kosmetyczce. Zwykle okazuje się, że w takim przypadku dopłacamy za opakowanie.
Podobna zasada obowiązuje przy różnego rodzaju artykułach, do których dołączone są prezenty. Bardzo często cena takiego ,,gratisu” jest wliczona w cenę towaru. Ważną metodą, szczególnie w przypadku kupowanych przed świętami w większych ilościach produktów spożywczych, jest porównywanie cen oferowanych w różnych sklepach. Jeśli rzeczywiście chcemy skorzystać z przedświątecznych obniżek, warto z zakupem ozdób choinkowych poczekać nawet do wigilijnego poranka. Wtedy rzeczywiście ceny są najniższe, bo producenci chcą sprzedać jak najwięcej towaru.
Jeśli w tym roku choć trochę zaoszczędzimy na niepotrzebnych wydatkach, zmniejszymy przedświąteczny stres. Zakupy nie powinny przecież przyćmić radości z rodzinnego świętowania.
- Święta to czas, który nas zmusza do obnażenia naszych emocji, rzuca światło na to wszystko, co w codziennym, zagonionym życiu jest zaniedbane bądź ukryte - mówi pedagog Joanna Szczotka. - Skupiamy się wtedy często na zakupach, polerowaniu domu czy gotowaniu zamiast spędzać czas z rodziną. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że im większy niepokój panuje w sercu człowieka, tym większy stres przeżywa przed świętami.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Artykuł wyświetlono 1953 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
hotshot
a jeden z tych biednych reniferow mial zakrwanione poroże a jedna jego czesc jakby urwana przy samej czaszce i do tego saczaca sie rane w tym miejscu :(((

Klauzula informacyjna ›