W czasie okienka transferowego drużyna BBTS Bielsko-Biała przeszła istne trzęsienie ziemi. Z poprzedniego sezonu w składzie ekipy Przemysława Michalczyka pozostało zaledwie trzech zawodników. Jutro meczem z Jokerem Piła bielscy siatkarze rozpoczną kolejną edycję pierwszoligowych rozgrywek. 
 
Trenerowi Michalczykowi udało się stworzyć ciekawy zespół, który gra solidną siatkówkę. - W czasie przygotowań uczestniczyliśmy w kilku dobrych turniejach. W trakcie tych gier wyklarowała się pierwsza siódemka, ale wszystko zweryfikuje liga. Na dzisiaj wydaje mi się, że idziemy w dobrym kierunku - mówi trener BBTS. Pierwszy ligowy test czeka bielszczan w najbliższą sobotę, kiedy podejmą drużynę Jokera Piła.
 
Niedawno szefowie polskiej siatkówki zamknęli Plusligę dla innych zespołów. O co zatem będą grać bielscy siatkarze? - Chyba o satysfakcję i jak największą liczbę zwycięstw. O awansie nie ma co myśleć, bo go w tym sezonie na pewno nie będzie - podkreśla szkoleniowiec bielszczan. - Chcemy, aby bielska twierdza była nie do zdobycia - zapowiada przyjmujący BBTS, Kamil Gutkowski. - Liczymy na głośny i skuteczny doping naszych kibiców - dodaje popularny „Uszy”. 
 
Najbliższy rywal bielszczan miał niedawno spore problemy organizacyjne. Jeszcze przed kilkoma tygodniami prezes pilskiego klubu obwieścił wycofanie drużyny z ligi. Ostatecznie udało się jednak zebrać odpowiednie fundusze i Joker wystąpi w tegorocznych zmaganiach. Personalnie ekipa Jarosława Kubiaka także przeszła rewolucję. O ile jednak w Bielsku-Białej pojawili się gracze z uznanymi nazwiskami i sporym dorobkiem, o tyle w Pile większość stanowią juniorzy wsparci kilkoma doświadczonymi zawodnikami, m.in. Kacprem Bielickim.
 
Mecz BBTS - Joker Piła rozpocznie się o godz. 17.00 w hali przy ul. Bratków 16. Portal Sportowe Beskidy przeprowadzi relację „na żywo” z tego widowiska.
 
Wygraj dwa całoroczne karnety na mecze BBTS. Szczegóły na Sportowych Beskidach.
 
Maciej Kaliciński