Zaginiony listonosz z Warszawy odnalazł się w Bielsku-Białej. 46-letni mężczyzna przywłaszczył pieniądze z przesyłek. Dzięki współpracy z policjantami ze stolicy, wczoraj zatrzymali go ich bielscy koledzy.

Zaginięcie mężczyzny zgłosiła 11 sierpnia zaniepokojona żona. Jak ustalili policjanci z Warszawy, dzień wcześniej mężczyzna wyszedł z jednego ze stołecznych urzędów pocztowych, mając przy sobie torbę z listami i pieniędzmi do wypłacenia rent i emerytur. Początkowo policjanci nie wykluczali, że do zaginięcia mężczyzny mógł się ktoś przyczynić. Szybko jednak ustalono, że listonosz nie dotarł do osób, którym miał dostarczyć pieniądze, a na przekazach pieniężnych podrobił ich podpisy. Podejrzewano, że może przebywać na południu Polski. Pod koniec września kryminalni wpadli na jego ślad.

Policjanci z Warszawy nawiązali współpracę ze śledczymi z Bielska-Białej. Wczoraj nieuczciwy listonosz został zatrzymany przez bielskich policjantów na ul. Słowackiego, gdzie w jednym z bloków wynajmował mieszkanie. W lokalu funkcjonariusze odnaleźli torbę zatrzymanego wraz z przesyłkami i częścią przywłaszczonej gotówki, umowę najmu mieszkania oraz faktury za pobyt w hotelach.

Jak ustalono, zagarnięte pieniądze przeznaczył na spłatę długów. Pozostałą część gotówki wydał na własne utrzymanie i bieżące potrzeby. Wczoraj przekazano go policjantom z Warszawy, którzy prowadzą postępowanie w tej sprawie. Za przywłaszczenie cudzego mienia i sfałszowanie podpisów na pokwitowaniach odbioru przesyłek zatrzymanemu grozi do pięciu lat więzienia.

mad