Mecz o sześć punktów
Jutro wieczorem piłkarze bielskiego Podbeskidzia zagrają w Łodzi z tamtejszym ŁKS. Remis w tej potyczce nie zadowoli żadnej ze stron.
Zespoły ŁKS i Podbeskidzia są beniaminkami na boiskach ekstraklasy. ŁKS, to jednak uznana firma w polskim futbolu, która dwukrotnie sięgała po mistrzostwo kraju. Łodzianie rozpoczęli bieżący sezon fatalnie. W premierowej serii gier podopieczni Andrzeja Pyrdoła otrzymali srogie lanie od Lecha Poznań, którego piłkarze zaaplikowali Bogusławowi Wyparle aż pięć goli. Bezlitosny dla biało-czerwono-białych był także Śląsk Wrocław, który zwyciężył 4:0.
Forma łodzian wyraźnie „rosła”, bo w następnej kolejce ulegli Polonii Warszawa „tylko” 0:2. Pierwszy punkt ŁKS zdobył dopiero w czwartej kolejce zmagań, gdy zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Później beniaminek zderzył się z rozpędzoną Legią Warszawa, która pokonała ŁKS 3:1. Warto zaznaczyć, że po klęsce z „Kolejorzem” do dymisji podał się trener Pyrdoł, a jego miejsce zajął Dariusz Bratkowski, który także zbyt długo nie zabawił na ławce łódzkiego klubu. Jego następcą 5 września został Michał Probierz. Pod jego wodzą łodzianie odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo, pokonując na wyjeździe pogrążoną w kryzysie Cracovię. W następnych dwóch ligowych potyczkach powrócił „stary porządek”. ŁKS zremisował z Górnikiem Zabrze, a ostatnio przegrał z Zagłębiem Lubin 1:2.
ŁKS zajmuje obecnie przedostatnią pozycję w ligowej tabeli. Pod okiem błyskotliwego trenera Probierza łódzka drużyna może jednak w najbliższym czasie wyzwolić swój potencjał. Rywal „Górali” dysponuje doświadczonymi piłkarzami, którzy mają za sobą występy na arenach międzynarodowych. Na początku sezonu bramki łódzkiej drużyny strzegł legendarny już Bogusław Wyparło. Stracił on jednak miejsce w wyjściowej jedenastce na rzecz młodzieżowego reprezentanta Czarnogóry, Pavle Velimirovicia. Ten młody golkiper w przerwie letniej był sprawdzany przez trenera Roberta Kasperczyka, ale ostatecznie nie pojechał z „Góralami” na obóz do Wisły, czym zamknął sobie drogę do bielskiego klubu.
W defensywie ŁKS coraz częściej występuje doświadczony Paweł Golański, który za kadencji Leo Beenhakkera był kluczowym ogniwem reprezentacji Polski. U boku Golańskiego gra Antoni Łukasiewicz, który ma za sobą występy w hiszpańskim Elche oraz portugalskim UD Leiria. O sile drugiej linii stanowi Sebastian Szałachowski, jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy ostatniej dekady na polskich boiskach. Popularny „Szałach” ma w tej formacji obok siebie tak doświadczonych piłkarzy, jak reprezentant Czarnogóry Mladen Kascelan czy Marcin Kaczmarek. W ataku ŁKS występują dwa uznane nazwiska: Marek Saganowski i Marcin Mięciel. Obaj niegdyś występowali w solidnych klubach zachodnich.
Do piątkowej potyczki bielszczanie przystąpią w dobrych nastrojach, które są efektem dwóch kolejnych zwycięstw. Trener Kasperczyk prawdopodobnie skorzysta z usług piłkarzy, którzy zagrali przeciwko Lechii Gdańsk. W składzie „Górali” zabraknie kontuzjowanego Dariusza Kołodzieja oraz przesuniętego do rezerw Macieja Rogalskiego. Dla obu drużyn będzie to mecz o „sześć punktów”. Jeśli „Górale” zdołają wygrać, na dobre zadomowią się w bezpiecznym środku tabeli. Dla ŁKS jest to szansa na wyrwanie się ze strefy spadkowej. Podział punktów nie zadowoli w tym przypadku żadnej ze stron.
Jutrzejsze spotkanie w Łodzi pomiędzy ŁKS i Podbeskidziem rozpocznie się o godz.18. Portal Sportowe Beskidy przeprowadzi relację „na żywo” z tego meczu. Tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra na stronie głównej pojawi okno, w którym minuta po minucie będzie można śledzić wydarzenia boiskowe.
pH
Artykuł wyświetlono 1369 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
gość
Panie Kasperczyk może to ładnie wyglądało ale gdzie jest malina,sacha zero ,cohen druga połowa zero.Coś Panu czapeczka nie bardzo pomogła,lepszy garniturek firmowy .

Klauzula informacyjna ›