18 tysięcy paczek papierosów próbowano przemycić przez polsko-czeskie przejście graniczne w Cieszynie. Towar ukryty był w przyczepach bagażowych dwóch różnych samochodów. Miały one podwójne ściany. W obu przypadkach kierowcy twierdzili, że mieli wykonać zlecenie od nieznanych im osób. Polegało ono na podczepieniu do samochodu przyczepy i wjechaniu do Czech. Wpadło dwóch mężczyzn z Zawiercia, którzy podróżowali polonezem oraz 48-letni mieszkaniec Jaworzna. Też kierowca poloneza z przyczepą. W obu przypadkach mężczyźni zostali zatrzymani wraz z towarem. Trwa dochodzenie w tej sprawie. Jak mówi kpt. Grzegorz Klejnowski, rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu, trudno uwierzyć w wersję przemytników, że nie znają osób, które im tę zleciły tę operację. Możliwe, że organizatorami są oni sami.