Z promilami i marihuaną
Jechał pijany na motocyklu, a w kieszeni miał narkotyki. Po zatrzymaniu przez policję, został przewieziony do aresztu, skąd może może trafić do więzienia nawet na trzy lata.
Kierowca yamahy jechał slalomem i "odbijał" się od krawężników. Zauważyli to policjanci, którzy zatrzymali go do kontroli drogowej. Podczas rozmowy wyczuli silną woń alkoholu. Badanie stanu trzeźwości motocyklisty dało wynik blisko 1,5 promila alkoholu. 30-latek został więc zatrzymany.
W czasie przeszukania motocyklisty policjanci odnaleźli ponad 7 g marihuany. Narkotyki zabezpieczono, a ich właściciel trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i posiadania środków odurzających. Grozi mu do trzech lat więzienia.
mad
Kierowca yamahy jechał slalomem i "odbijał" się od krawężników. Zauważyli to policjanci, którzy zatrzymali go do kontroli drogowej. Podczas rozmowy wyczuli silną woń alkoholu. Badanie stanu trzeźwości motocyklisty dało wynik blisko 1,5 promila alkoholu. 30-latek został więc zatrzymany.
W czasie przeszukania motocyklisty policjanci odnaleźli ponad 7 g marihuany. Narkotyki zabezpieczono, a ich właściciel trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i posiadania środków odurzających. Grozi mu do trzech lat więzienia.
mad
Artykuł wyświetlono 1069 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
pan adwokat
za posiadanie ziela w kieszeni groza mu 3 lata a za to ,ze pijany legalnym alkoholem kierowal pojazdem w ruchu publicznym narazajac zdrowie i zycie innych uczestnikow ruchu jedynie 2 lata. Tak wiec drogie dzieci rachunek jest prosty: marihuana to musi byc cos strasznego juz lepiej jezdzic po pijaku motorem lub autem - za to sa mniejsze kary hahahaha
Dario
skończy się na zawiasach.... a ja bym im prawo jazdy odbierał... minimum na 10 lat...

Klauzula informacyjna ›