Czy czeka nas kolejne przesunięcie terminu zakończenia prac przy przebudowie układu komunikacyjnego wokół Sfery II? Bardzo możliwe. Także tym razem nie będzie winnych tego poślizgu. Co najwyżej dostanie się pogodzie. Skoro drogowców może zaskakiwać styczniowy śnieg, to budowlańców mogą zaskoczyć grudniowe mrozy.
O perypetiach związanych z pracami remontowymi dróg w ciągu ulic Wałowej, Mostowej i Piłsudskiego pisaliśmy już wielokrotnie. Głównie za sprawą wciąż przesuwanych terminów zakończenia tych prac. Przypomnijmy: pierwotnie prezydent Jacek Krywult zapowiadał, że jeżeli przebudowa układu drogowego wokół Sfery nie zostanie zakończona do 28 października, to nie pozwoli otworzyć nowej części galerii.
Ale wtedy okazało się, że MZD – a co za tym idzie budowlańcy - dysponowali niedokładnymi planami, na których nie zaznaczono wielu obiektów. Np. podczas robót udało się odkopać stare tory. W jej sytuacji w ratuszu poinformowano nas, że został wyznaczony nowy termin. Urzędnicy zapewniali, że ten będzie ostatni. Jeśli jednak inwestor nie da rady zejść z budowy do końca listopada, to każdy dzień zwłoki będzie go kosztował 10 tys. zł kary.
Tymczasem, kalendarz wskazał grudzień, drogi w okolicach ul. Komorowickiej przypominały pobojowisko, a żadne pieniążki do kasy miasta z tytułu odszkodowania nie wpłynęły. Na początku grudnia w magistracie powiedziano nam, że przy okazji prowadzonych remontów postanowiono podłączyć okoliczne budynki do sieci kanalizacyjnej. Dlatego termin przesunięto na 22 grudnia. Aby uniknąć kolejnej niespodzianki, postanowiliśmy dowiedzieć się, czy istnieje realna szansa, że ostateczny termin będzie ostateczny. Okazuje się, że szansa jest. Ale marna.
Będą kolejne terminy?
Rzeczniczka galerii Agnieszka Ściera poinformowała nas, że według jej wiedzy, remont może się zakończyć już 18 grudnia.Natomiast kierownik budowy Michał Kowalik był dużo bardziej powściągliwy. Gdy na tydzień przed planowanym otwarciem rozbudowanej Sfery pytaliśmy go to, czy zdążą na czas - zapewniał, że 28 października wszyscy pojadą po równym asfalcie na trzech nowo wybudowanych rondach i wszystkie drogi wokół Sfery I i II będą przejezdne. Sytuacja sprzed dwóch miesięcy nauczyła go pewnie pokory. Dlatego tym razem nie był tak odważny. Stwierdził jedynie, że będą robili wszystko, żeby skończyć remont. Tyle, że... pogoda im nie sprzyja.
Nieco więcej konkretów usłyszeliśmy od dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg Wojciecha Walusia. Zapytany o to, czy termin 22 grudnia jest realny odparł, że wszystko idzie w dobrych kierunku.
 – Temperatura zdecydowanie się obniżyła i to może stanowić pewną przeszkodę – analizuje Waluś. - Na szczęście, przebudowa sieci podziemnej jest już robiona. Wykonano także zatoki autobusowe. Pozostało jeszcze ułożyć krawężniki przy ul. Cyniarskiej, no i położyć warstwę bitumiczną. Proszę mi wierzyć, wszystkim zależy na tym, żeby prace jak najszybciej zakończyć.
Bardziej niż niskie temperatury terminowemu zakończeniu prac zagrażają ewentualne opady śniegu. Ale dyrektor MZD wierzy, że ekipy remontowe rzeczywiście znikną z ul. Piłsudskiego w dniu 22 grudnia. – Trzeba ułożyć trzy warstwy bitumiczne. Jeżeli uda się położyć dwie, to po nich można już swobodnie jeździć. Trzecią dodamy na wiosnę albo nawet wcześniej, gdy zejdzie śnieg i zelżeje mróz. Należy jednak podkreślić, że skrzyżowanie cały czas jest przejezdne, choć ruch jest oczywiście utrudniony.
Komfort (prze)chodzenia
Dyrektora zapytaliśmy także o niedziałające obecnie światła na przejściu dla pieszych między Sferą I i II. – Sygnalizację świetlną możemy w każdej chwili włączyć, ale z naszych obserwacji wynika, że poprzez ich wyłączenie ruch samochodowy w tym miejscu upłynnił się. W związku z otwarciem nadziemnego łącznika między obiema galeriami, ruch pieszych na tym przejściu osłabł. Zobaczymy, co stanie się, kiedy zostanie uruchomione skrzyżowanie Piłsudskiego i Komorowickiej. Będziemy to monitorować na bieżąco i w razie potrzeby dokonywać koniecznych zmian.
W MZD dowiedzieliśmy się, że wyprowadzka robotników ze skrzyżowania na ul. Komorowickiej nie będzie oznaczała definitywnego końca prac przy tej inwestycji. – To będzie koniec prac finansowanych przez Sferę, ale my zamierzamy w pewnym sensie uzupełnić zakres tej inwestycji  – poinformował nas dyrektor Waluś.
Ratusz chciałby lepiej zorganizować ruch pieszych ulicą Piłsudskiego na odcinku wzdłuż sklepu ze sprzętem AGD i murowanego budynku po drugiej stronie. Obecnie przechodnie korzystają w tym miejscu z wąskich chodniczków, które nie są ani wygodne, ani estetyczne, ani bezpieczne. Zwłaszcza, kiedy zalega na nich śnieg, a na ulicy - czarna maź. Aby pieszy miał komfort, drogowcy chcą poszerzyć chodnik po prawej stronie jezdni (idąc w kierunku ul. Cyniarskiej) do standardowych rozmiarów.
Odbyłoby się to kosztem całkowitego zlikwidowania chodnika po drugiej stronie jezdni. Przeciwną stroną ulicy ludzie chodziliby przejściem przez stojący w tym miejscu budynek. Podobne rozwiązanie funkcjonowało już swego czasu w tym miejscu, lecz korzystanie z niego nie należało do przyjemności.
                                                                                                  Magdalena Dydo