"Solidarność" blokuje reformę?
Od wtorku w bielskim ratuszu panowała dość napięta atmosfera związana z planami połączenia Szpitala Ogólnego z Beskidzkim Centrum Onkologii. Problem polegał na tym, że NSZZ Solidarność nie wydał opinii niezbędnej do podjęcia uchwały.
Dyskusja, jaka na wtorkowej sesji rozgorzała przy okazji punktu dotyczącego połączenia szpitali była tak gorąca, że najpierw temat ten przeniesiono na koniec obrad, a następnie zaproponowano zorganizowanie specjalnego posiedzenia Rady poświęconego tylko temu zagadnieniu. Rada Miejska miałaby spotkać się w tej sprawie w czwartek. Główną przyczyną zwłoki nie był jednak brak zgodności wśród radnych czy na linii władze miasta - rajcy, ale opinii wydanej przez Zarząd Regionu NSZZ Solidarność Podbeskidzia.
Dyskusja, jaka na wtorkowej sesji rozgorzała przy okazji punktu dotyczącego połączenia szpitali była tak gorąca, że najpierw temat ten przeniesiono na koniec obrad, a następnie zaproponowano zorganizowanie specjalnego posiedzenia Rady poświęconego tylko temu zagadnieniu. Rada Miejska miałaby spotkać się w tej sprawie w czwartek. Główną przyczyną zwłoki nie był jednak brak zgodności wśród radnych czy na linii władze miasta - rajcy, ale opinii wydanej przez Zarząd Regionu NSZZ Solidarność Podbeskidzia.
Przypomnijmy, obecnie organem założycielskim BCO jest powiat bielski, a drugiej placówki - miasto. Oba szpitale nie mają się najlepiej i perspektywy nie są ciekawe. Dlatego w starostwie i bielskim ratuszu podjęto wspólną decyzję, że placówki zostaną połączone i będą podlegały naszej gminie. We wtorek radni Bielska-Białej mieli przegłosować uchwałę w tej sprawie. Po dwóch godzinach dyskusji dowiedzieli się jednak, że nie mogą tego zrobić, bo brakuje opinii "Solidarności". Co ważne, nieistotne jest, czy opinia będzie pozytywna, czy neagtywna. Ważne, żeby była. Jej brak blokował bowiem jakiekolwiek działania.
Wczoraj, na trzy godziny przed planowanym wznowieniem wtorkowej sesji, "S" poinformowała media o wydaniu opinii i dostarczyła ją do magistratu na bielskim placu Ratuszowym. Opinia ta jest negatywna. Dlaczego?
- NSZZ Solidarność nie otrzymał podstawowych informacji na temat planowanego zatrudnienia w nowym podmiocie. Tam pracuje ok. 800 ludzi, to nie jest worek kartofli. Nasz związek ma dbać o ich interesy - tłumaczył Marcin Tyrna, szef podbeskidzkiej "Solidarności". Zaznaczał przy tym, że opowiadanie na forum, że Solidarność blokuje połączenie szpitali jest nadużyciem. Zarząd jest bowiem jak najbardziej "za", ale musi dbać o interesy osób pracujących w obu placówkach.
Mimo, że negatywna, opinia NSZZ Solidarność pozwoliła podjąć radnym stosowną uchwałę. Po godzinnej debacie, tuż przed godz. 20 bielscy rajcy zdecydowali o połączeniu BCO i Szpitala Ogólnego. Teraz analogiczną uchwałę muszą przegłosować radni powiatu bielskiego. Była szansa, aby doszło do tego na wczorajszej sesji Rady Powiatu, jednak... zabrakło opinii Solidarności.
mad
Artykuł wyświetlono 1054 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›