Sekrety kuchni Presidenta
W świeżo wyremontowanym bielskim hotelu President rozpoczął się w poniedziałek Festiwal Ryb. Hotelowi kucharze odkrywają przed bielszczanami nowe smaki przekąsek i dań rybnych, np. placki ziemniaczane z wędzonym łososiem. Reprezentacja naszego portalu miała przyjemność gościć na festiwalowej degustacji. Dziś dzielimy się wrażeniami z tego święta.
Boże Narodzenie zbliża się dużymi krokami. Przy tej okazji coraz intensywniej zastanawiamy się, jakie potrawy wigilijne zdominują w tym roku nasze menu. Na stole świątecznym znajdzie się wiele smakołyków, wśród których nie może zabraknąć ryby. Tradycjonaliści zapewne zignorują apele ekologów i wybiorą najpopularniejszą wigilijną rybę, czyli karpia. Bo czy możemy sobie wyobrazić święta bez smaku tradycyjnej ryby słodkowodnej?
Tymczasem statystyki dowodzą, że sprzedaż karpia w minionych latach znacznie spadła. Ludzie coraz częściej wprowadzają nowe, często nawet śródziemnomorskie potrawy rybne. Jakie ryby najczęściej wybieramy? Czy warto zmodernizować świąteczny jadłospis, a przede wszystkim - jak to zrobić?
- W tym roku po raz pierwszy zorganizowaliśmy „Festiwal Ryb” - mówi Iwona Ślusarczyk, kierownik gastronomii hotelu President. - Proponujemy szeroki wachlarz ciekawych dań rybnych. Powoli odchodzimy od tradycyjnego karpia. Chcemy pokazać naszym gościom, że dania świąteczne można również przyrządzić z łososia, tuńczyka, sardynek i morszczuka kapskiego.
Podczas wczorajszej degustacji, która towarzyszyła otwarciu festiwalu szef hotelowej kuchni Dawid Kanik zaprezentował i omówił główne dania rybne. W jego menu znalazły się ryby na 13 sposobów. Kolorowe i kuszące potrawy dość mocno przyciągały wzrok, a jeszcze bardziej kusiły zapachem. Niektórzy mogliby powiedzieć, że dania już z daleka uśmiechały się zachęcająco do smakoszy. Jak zapewnia pan Dawid, wszystkie przepisy i pomysły na kombinacje rybne powstały w kuchni hotelu President.
Na stołach pojawił się aromatyczny tatar z tuńczyka z sałatką z selera naciowego i jabłka. Obok można było zdegustować wyśmienite koreczki z tuńczyka w czarnym i białym sezamie, a także koreczki z łososia marynowanego w sosie Teriyaki podane z ostrym sosem wasabi. Na stole nie zabrakło też marynowanych w ziołach i chilli z sardynek saute z roszponką. Znakomicie prezentował się, a jeszcze lepiej smakował morszczuk kapski zapiekany z bryndzą na salsie paprykowo - pomidorowej. Na uwagę zasłużyły też kotleciki rybne z prażoną cebulką i orzeszkami piniowymi, a przede wszystkim łosoś ze szpinakiem w cieście francuskim.
Na festiwalu można delektować się zarówno smakami śródziemnomorskimi, jak rodzimymi. Zapewniamy, że pstrąg i makrela w ciekawej kombinacji może smakować równie wyśmienicie, jak królewski łosoś w oryginalnej oprawie. Odejście od korzeni i zastąpienie smaków świątecznych nowymi - egzotycznymi i śródziemnomorskimi, to doskonałe rozwiązanie dla konsumentów znudzonych tradycją. Dla innych zaś jest to tylko smaczny wariant dodatkowy czy też atrakcyjna przystawka świąteczna.
Festiwal Ryb potrwa aż do końca grudnia. W okresie świątecznym każdy może choć na chwilę odejść od tradycyjnego stołu wigilijnego, by spróbować czegoś nowego. Na uwagę zasługują wpisane do karty rybne przystawki: placki ziemniaczane podane z wędzonym łososiem i kawiorem, łosoś marynowany po szwedzku, musy rybne z pstrąga i z makreli podane na grzankach, bawarska sałatka ze śledziem i roszponką, śródziemnomorska, pikantna zupa rybna z koprem włoskim i selerem naciowym, a także wiele innych specjałów pochodzących prosto z kuchni bielskiego hotelu. Wybór jest dość duży i zapewne każdy smakosz znajdzie coś, co ucieszy jego podniebienie.
Zapytaliśmy gości hotelowych co sądzą na temat degustacji i propozycji świątecznego menu? Czy na każdym stole powinno pojawić się - jak wskazuje polska tradycja - 13 potraw wigilijnych? A może wystarczy ryba w 13 nowych odsłonach?
- Jestem tradycjonalistką – powiedziała nam jedna z pań przybyłych na degustację. - Dlatego na moim stole nie zabraknie karpia. Jestem jednak pod wrażeniem dzisiejszej propozycji szefa kuchni. Chętnie skorzystałabym z nowych przepisów i zmodernizowałabym kilka potraw, które smakują wyśmienicie. Na moim stole musi pojawić się królewski smak łososia. Koreczki z tuńczyka i zapiekany morszczuk kapski, to z pewnością wariant dodatkowy. Dla pogłębienia i wyostrzenia smaku nie możne również zabraknąć dobrego białego wina.
Małgorzata Skórska
Artykuł wyświetlono 2351 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›