Nie istnieje już wiele starych budynków, na których znajdowały się malowidła naścienne znane każdemu z nas od dzieciństwa. Powstają nowe, wpisane w estetykę nowoczesnego miasta, a tradycje grafiki wielkoformatowej podtrzymują dzisiaj murale i inne zjawiska związane ze sztuką nurtu wallstret, street-art czy graffiti.
Mozaika Ignacego Bieńka wykonana w latach 1966-1969 na ścianie hali maszyn tkalni „Welux” przy ulicy Leszczyńskiej była jednym z awangardowych pomysłów Grupy Beskid. W swoich pracach malarze tej formacji promowali beskidzkie pejzaże przy pomocy nowoczesnych form wyrazu. Ich twórczość obecna była również w przestrzeni miejskiej. Tworzeniem malowideł naściennych zajmowało się zresztą wielu wybitnych artystów plastyków. Wśród nich był Michał Kliś, obecnie profesor Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, który pracował m.in. przy wykonaniu mozaiki Ignacego Bieńka.  
W roku 2000 mozaika Bieńka została zniszczona podczas burzenia budynków dawnej fabryki. Pozostał po niej kilkuletni proces sądowy w tej sprawie oraz pamięć wielu bielszczan, którzy żałowali, że znanego im od ponad 30 lat dzieła ze ściany  „Weluksu” nie będą mogły oglądać przyszłe pokolenia bielszczan. Odsłonięty wczoraj przez prezydenta Jacka Krywulta mural przy centrum handlowo-rozrywkowym „Gemini Park” stał się okazją do przypomnienia o istnieniu mozaiki.
Pomysł powstał z inicjatywy inwestora „Gemini Park”, który zwrócił się do władz miasta z prośbą o „artystyczne zagospodarowanie” jednej ze ścian centrum handlowego. Grono plastyków - prof. Michał Kliś, prezes bielskiego ZPAP Jarosław Szpakowicz, właścicielka Galerii Fraktal Lucyna Wylon, dyrektor Galerii Bielskiej BWA Agata Smalcerz oraz naczelnik wydziału kultury UM Jerzy Pieszka - zadecydowało ostatecznie o powierzeniu tego zadania znanemu polskiemu artyście Leonowi Tarasewiczowi, który tworzył już malowidła naścienne przy współpracy z Galerią Bielską w ramach projektu „Pomiędzy estetyką a metafizyką”. Artysta wykonał mural osobiście.
Mural ma 147 m długości i ok. 500 m kw. powierzchni. Malarz zaczął go tworzyć w maju br. Następnie kontynuował malowanie na kilku sesjach, gdy tylko przyjeżdżał do Bielska-Białej. Podczas realizacji korzystał z pomocy uczniów Liceum Plastycznego – Piotra Szwagrzyka i Krzysztofa Piętki, a w późniejszym etapie wspierali go studenci Akademii Sztuk Pięknych – Elżbieta Król, Irwina Staś, Zuzanna Ziółkowska i Jacek Żwiryn. Artysta skończył pracę 17 października. Wykonanie muralu jest częścią 39. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2009 odbywającego się pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Tematyka malowideł naściennych zwykle nawiązuje do problematyki społecznej albo historycznej, o czym przypominają m.in. obecny na fasadzie Bielskiej Galerii BWA mural pt. ”Tłum” wykonany przez grupę „Twożywo”, fotografia synagogi oraz liczne w mieście graffiti malowane przez twórców formacji 3Fala. W tym wypadku - oprócz kontekstu miejsca i pamięci o mozaice Ignacego Bieńka - motyw muralu Tarasewicza ma sugerować związek Bielska-Białej z branżą włókienniczą. Sam artysta podkreśla natomiast, że różnokolorowe pasma nawiązują do czterech pór roku, wprowadzając element natury do przestrzeni miejskiej.
 - Leon Tarasewicz odniósł się do historii Bielska-Białej jako miasta włókienniczego: barwne linie na długiej ścianie są jak nitki osnowy, wątek dopisywać będą jego mieszkańcy – komentuje profesor Michał Kliś.
Centra handlowe w rodzaju bielskiego „Gemini Park” stają się powoli miejscami największej aktywności społecznej. Przestrzeń zewnętrzna i treści, jakie można poprzez nią przekazać, a nade wszystko jej estetyka współtworzą nowoczesną architekturę miasta. Sztuka wychodzi z galerii na ulice, wpisując się w życie stolicy Podbeskidzia, a o kształcie przestrzeni - oprócz urbanistów - decydują wybitni artyści. 
Podczas wczorajszej uroczystości prezydent Jacek Krywult odsłonił też dwie tablice pamiątkowe. Jedna poświęcona jest mozaice Bieńka, a druga – nowemu muralowi. 

                                                                                                                                      Dagmara Stanosz

                                                                                       XXX
Leon Tarasewicz (1957) - absolwent ASP w Warszawie. Mieszka w rodzinnej wsi Stacja Waliły na Białostocczyźnie. Jest profesorem na wydziale malarstwa macierzystej uczelni. W Polsce stale współpracuje z warszawską Galerią Foksal, gdzie zadebiutował w roku 1984. Indywidualnie wystawiał m.in. w Springer & Winckler Galerie w Berlinie, we Frankfurcie nad Menem, w Gallerie Nordenhake w Malmö i Sztokholmie oraz w Galleria del Cavallino w Wenecji. Jest laureatem prestiżowych nagród, m.in. Paszportu Polityki. Oprócz obrazów na płótnie, artysta stworzył ponad 30 realizacji malarskich: bezpośrednio na ścianach, sztucznych przegrodach, sufitach, kolumnach i innych elementach architektonicznych (np. w Galerii Białej w Lublinie, w Galerii Bielskiej BWA, w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie), a także w przestrzeni miejskiej (m.in. na Plaza Real w Barcelonie w 2002 roku oraz w Poznaniu w 2003 roku). Tarasewicz ma również pasję pozaartystyczną - jest prezesem Związku Hodowców Kur Ozdobnych i posiadaczem przedstawicieli rzadkich gatunków tego ptactwa (źródło: www.galeriabielska.pl).