W lipcową noc mieszkaniec Pisarzowic chciał "stopem" dostać się z Bielska-Białej do domu. Po krótkiej podróży kierowca i pasażer samochodu dotkliwie pobili i okradli autostopowicza. Wczoraj obu podejrzanych zatrzymała bielska policja.

Do zdarzenia doszło na początku lipca br. Mieszkaniec Pisarzowic wracał nocą z Bielska-Białej do swojego miejsca zamieszkania. Idąc ul. Wyzwolenia, postanowił zatrzymać przejeżdżającego forda escorta. Poprosił podróżujących nim mężczyzn o podwiezienie do domu. Kierowca zgodził się, ale za opłatą.

Kiedy autostopowicz wsiadł do samochodu i stwierdził, że ma przy sobie jedynie kilkanaście złotych, kierowca oraz pasażer stali się wobec niego agresywni i wulgarni. Najpierw zażądali, aby w najbliższym bankomacie wypłacił całość oszczędności z konta bankowego, a kiedy odmówił, zatrzymali pojazd i zaczęli go bić i kopać po całym ciele. Byli wyjątkowo brutalni. Przeszukali kieszenie ofiary i skradli telefon komórkowy. Mężczyzna zdołał się uwolnić. Powiadomił o zdarzeniu policjantów, którzy rozpoczęli poszukiwania napastników.

Operacyjne i procesowe czynności doprowadziły do ustalenia, że związek z przestępstwem mają dwaj bielszczanie w wieku 26 i 25 lat. Policjanci zatrzymali wczoraj obu podejrzanych, a w czasie przeszukania odnaleźli skradziony telefon. Starszy z zatrzymanych próbował uciekać, lecz szybko go obezwładniono i zakuto w kajdanki.

Bielszczanom za rozbój grozi do 12 lat więzienia. Wczoraj bielski sąd tymczasowo aresztował obu zatrzymanych.

mad