Sukces ?Górali? w Warszawie!
Sobotni wieczór przejdzie do historii bielskiego klubu. Piłkarze Podbeskidzia odnieśli pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie. Dodatkowym smaczkiem tego wydarzenia jest pokonanie faworyzowanej Legii na boisku przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie.
Zgodnie z oczekiwaniami, trener Robert Kasperczyk zmienił ustawienie drużyny. Jako wysunięty snajper zagrał Robert Demjan, a za jego plecami - jako „zawieszony napastnik” - wystąpił Sylwester Patejuk. Na prawej obronie pojawił się natomiast Tomasz Górkiewicz, który zastąpił na tej pozycji kapitana drużyny, Sławomira Cienciałę.
Bielszczanie rozpoczęli mecz schowani za podwójną gardą. Legioniści w żaden sposób nie potrafili sforsować szczelnej defensywy przyjezdnych, którzy raz po raz wyprowadzali groźne kontry. „Górale” kilkakrotnie ostrzegali defensywę przeciwnika dynamicznymi wypadami, ale gospodarze nie wyciągali wniosków. W 24. minucie Frantisek Metelka dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, a tam pięknym szczupakiem i celnym trafieniem popisał się Tomasz Górkiewicz, dla którego był to debiut w ekstraklasie.
W kolejnych fragmentach gry podopieczni Macieja Skorży nadal bili głową w szczelny mur bielszczan dowodzony przez bezbłędnego w tym meczu Bartłomieja Koniecznego. Konsekwencja „Górali” została nagrodzona w ostatniej minucie pierwszej odsłony spotkania. Po wrzucie z autu Krzysztofa Króla, do piłki złożył się pięknie Patejuk, który „nożycami” wpakował futbolówkę do bramki Dusana Kuciaka.
Po przerwie gospodarze błyskawicznie zdobyli kontaktowego gola, a na listę strzelców wpisał się Ivica Vrdoljak. Jak okazało się później, był to „łabędzi śpiew” warszawiaków, którzy przez kolejne trzy kwadranse nie potrafili poważnie zagrozić bramce Mateusza Bąka. „Wojskowi” bili głową w mur, a znakomicie dysponowani w defensywie goście na niewiele pozwalali asom Legii z Ljuboją i Miroslavem Radoviciem na czele. Ostatecznie ekipa trenera Kasperczyka dowiozła korzystny rezultat do ostatniego gwizdka arbitra i do domu powróci w szampańskich nastrojach.
Zapis relacji "na żywo" znaleźć można na Sportowych Beskidach.
Legia Warszawa - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:2 (0:2)
Bramki: Vrdoljak (47 min.) - Górkiewicz (25 min.), Patejuk (45 min.)
Podbeskidzie: Bąk, Górkiewicz, Konieczny, Sourek, Król, Sokołowski, Metelka, Łatka Rogalski (Kołodziej 81 min.), Patejuk (Sikora 64 min.), Demjan (Cieśliński 52 min.).
Legia: Kuciak, Jędrzejczyk, Komorowski, Żewłakow, Wawrzyniak (Astiz 45 min), Rybus, Gol (Żyro 81 min.), Vrdolajk, Kucharczyk (Ohayon 15 min.), Radović, Ljuboja.
pH
Artykuł wyświetlono 4601 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 40
100% BB
Jednakże, fenomen tego klubu, polega na podejmowaniu trafnych decyzji w danym czasie! Po co w BB, "dziesiątki" sekcji piłkarskich w amatorskich ligach skoro można było rozpocząć grę poprzez centralizację, klubów które traciły na znaczeniu bo nigdy nie miały sukcesów sportowych? Po co 3 kluby bez wizji na przyszłość, powstał jeden w konkretnym celu! Wkład w kolejne sukcesy ma pomysł który zapoczątkował zmiany w połowie lat 90tych, zeszłego stulecia. Jednakże ten "twór" jak go nazywasz idzie od klasy okręgowej w 14 lat mając po drodze wzloty i sporo kłopotów, awasował tam gdzie chyba żaden kibic piłkarski w kraju sobie tego nie wyobrażał. Jednak klub nie zmienia nazwy na bardziej znaną dla kibiców oj nie żaden, BBTS Włokniarz, po 6 latach kiedy awansowali na zaplecze ekstraklasy za pomysłem byłego prezesa, ustabilizowano nazwę klubu, który reprezentuje już nie tylko miasto BB, ale także powiaty bielski, cieszyński i żywiecki. Na suchej spalonej ziemi piłkarską amatorką, zagościła wreszcie wiosna, dzięki temu że klub reprezentuje cały region, łatwiej jest mu zdobywac sponsorów, którzy się utożsamiają z regionem Podbeskidzia. Beskidy nie są do konca wyznacznikiem miejsca gdzie mieszkamy, bo nie żyjemy w górach tylko u ich podnóża stad nazwa regionu i klubu bardziej trafna być nie mogła tylko wielu twardogłowych jej nie akcetuje z oczywistych podziałów wynikającyhc z przeszłości. Z czałym szacunkiem, ale ani CZ-DZ, Cieszyn, Żywiec ze względu na brak nie tylko tradycji ale głównie chodzi o braki ludzi któzy znaja sie na piłce od strony szkoleniowej i zarządzania, raczej piłki na poziomie zawodowym miec nie będą, naturalnym jest wiec fakt, że w końcu i szcześliwie wyłonił się reprezentant, który dał nadzieje na lepsze i bardziej profesjonalne czasy dla tej dyscypliny sportu. Natomiast na pewno nie ma czegos takiego jak w Opolu, gdzie Odra padła jako bankrut, na jej miejscu powstał twór z nikąd Oderka juz od 4 ligi, no jeszcze przez place popatrzyć ,ale po dwóch latach znowu na terminarzach pisze .... Odra?! Pytanie dlaczego skoro klub ten stary zbankrutował, skoro stara nazwa to i stare zobowiązania. Nazwa klubu to nie tylko historia i tradycje, ale także wszystko to co złe z tym klubem jest związane jak długi na przykład. Ja dzisiaj nie mogę traktować takie kluby jak Widzew Łodź czy Odra Opole jako kultowe nazwy, z jakiś przyczyn kluby upadały, tylko dzięki zabiegom prawników i nieudolności PZPN-u kluby bankruci, dalej firmuja sie swoimi nazwami, barwami i herbami, a tego być nie powinno. Skoro nawiązują do sukcesó to takze trudne zobowiązania te kluby sportowe powinny brac na siebie bez żadnego ale. No i pamietaj tylko dobra liga, dobra gra i markowi przeciwnicy przyciągają na stadiony, przyklad? Nawet piłkarzy BKS-u można zostawic bez dopingu aby jechać do Warszawy żeby przypomiec się Legii Warszawa. Widziecie wiec kibice Stali ile to już zawdzieczacie TS Podbeskidziu BB. Kosztem BKS-u byliście na Pespi arena!
bks
Do 100% BB - cieszę się, że ktoś rozumie ten mankament. Kolejnym jest właśnie powstanie podbeskidzia z innych klubów co pogłębia opinię "tworu". Dlatego nie jest łatwo i łatwo nie będzie. No i masz rację, za jakiś dłuższy czas (i tu zwracam honor) sytuacja zapewne stopniowo będzie się zmieniać. Tu potrzebna duża praca wszystkich, którzy są związani z Waszym klubem. Na chwilę obecną jednak BKS bliżej serca i tak zostanie!
100% BB
Podbeskidzie ma taki sam problem jaki miały inne drużyny, kiedy istniały na mapie piłkarskiej dopiero 15-20 lat. Tak samo można by było powiedzieć o BKS-ie w 1937 roku, o Ruchu, Wiśle i wielu innych zespołach. Życie ma to do siebie że ludzie sie rodzą i umierają bez względu czy to jest rok 1200 czy 2043, zawsze sa to ci sami ludzie, tylko żyją w innych czasach. To samo dotyczy firm, zakładów pracy, klubów sportowych. Nie ma znaczenia czy to jest rok 1890;1907;1995 wszystko ma to do siebie że czas powstania i końca jest nieograniczony i dotyczy wszystkich, bez względu na historię, tradycję. Problemem Podbeskidzia jest fakt, że powstali oni z połączenia 3 klubów w mieście, kazdy klub miał bogatsza lub mniej, historie sportową, ale każdego z nich łączy jedna cecha, ze względu na stosunkowo niskie klasy rozgrywkowe w historii, żaden z 3 klubów ( poza BBSV w latach 1907 do 27-poziom sportowy mieli na tyle wysoki, że mogli reprezentować Bielsko w 1 rozgrywkach ekstraklasy o MP) nie miał nigdy tylu kibiców nie mówiac już o szalikowcach-kibolach-chuligance. Stad kibicowsko klub dopiero się kształtuje, aktywny klub kibica nie jest duży no i zbyt majętny. Niektórzy chodza z podniesionym czołem ale wielu liczy już 3 pokolenie kibiców jak to ma Legia, gdzie występuje ponad 70 lat w elicie to i oddanych kibiców ma więcej. Jednak nie szkodzi, rok po roku, krok po kroku, do przodu.
bks
do darrek, 100 lat piłki nożnej w B-B i zniesmaczonego - ja napisałem jaki ból ma i będzie miało Podbeskidzie na poziomie kibicowskim tak w ramach wyjaśnienia. Narazie kibice podbeskidzia są traktowani jak "janki" i "pikniki" i wątpię, żeby to się zmieniło z powodu, o którym pisałem. Kwestia prowadzenia klubu i samej gry drużyny to jest inna sprawa. I fajnie, że podbeskidzie gra jak gra i że gra w extra i wygrało w Legią w wcześniej z innymi. O kase mówiłem w kwestii powstania klubu, który rok? Bo chyba nie 1922. Nikt nie wymyślił, żadnej sztamy bo takiej oficjalnie nie było a dużo wcześniej BKS nawet przysapał coś do kibiców Legii. Gdyby nie Sosnowiec byłoby pewnie inaczej. Ale nie jest i jest dobrze. Flaga BKS na Łazienkowskiej była elegancka, kibice podbeskidzia...polecam obejrzeć zdjęcia. Dużo pracy przed Wami kibicami tylko w tym kraju raczej do grupy liczących się na podwórku nigdy nie dojdziecie i nic tego nie zmieni żadne argumenty ani czas - przykro mi.
zniesmaczony
bks jestes w błędzie ,bo jak Podbeskidzie broniło się przed spadkiem z I ligi rok temu to na mecze chodziło nadal 3 tys . Stal gra o awans a na meczach nic sie nie zmienia od lat 100-200 osób. - o czym piszesz Ezopie.
100 lat piłki nożnej w B-B
do bks - piszecie juz prawie 17 lat te bzdury i gdzie jesteście z 50 kibicami na meczach w Bielsku,a gdzie jest klub Podbeskidzie ,dla którego kibiców BKS nigdy nie istniał - beczcie dalej.
darrek
do bks: a czy to znaczy, ze ekstraklasie maja prawo grac tylko kluby z tradycja? No to zamknijmy ekstraklase i niech gra kilka zespolow z tradycja albo lepiej wyciagnijmy biedne zasluzone kluby z okregowek (np. Stal Mielec czy Szombierki Bytom) i niech graja w ekstraklasie. No i zastanow sie czlowieku jaka kase to ma Podbeskidzie. Podejrzewam, ze maja jeden z najnizszych budzetow. A spiewali dla BKSu nie dlatego, ze jakos specjalnie szanuja klub ale tylko dlatego, ze ktos dawno dawno temu (podejrzewam ze pewnie jeszcze nie bylo cie na swiecie) sobie wymyslil, ze Legia trzyma sztame z BKSem.
bielszczanin1
należy pogratulować zawodnikom wygranej,trener powinien wyciągnąć wnioski z utraty bramek jakie do tej pory bielszczanie tracili(stałe fragmenty gry tz "rogi")nie można dopuszczać do nie krycia zawodnika przy dośrodkowaniach jak to robiono do tej pory
bks
Ja powiem tak, ból PODBESKIDZIA bedzie zawsze jeden i ten sam - nikt tego klubu powaznie traktowal nie bedzie bo to jest twor bez tradycji i na kasie zrobiony. Moze i pogracie fajnie ale tego co BKS nigdy miec nie bedziecie - ot dlatego BKS byl na zylecie a stadion spiewal dla tego klubu.
100% BB
Pewnie rajmund, masz rację BKS nigdy nie zginie dopóki w klubie będzie chociaż jedna sekcja działająca pod ta nazwą. Masz rację! Tylko powiedz tutaj wszystkim czemu w sobote BKS, został zepchnięty na bok, bo wazniejszy był mecz w stolicy kraju, pomiędzy Legią a TSP? Skoro macie gdzieś piłkarzy, bo co roku trzeba sie stawić albo na Sosnowiec albo jako wycieczka do Warszawy, to oni nie mają po co dla was wygrywac i awansować, proste i logiczne! Zresztą zeby utrzymac 2 lige to trzeba miec w składzie ludzi, którzy bedą sie zajmowali grą w piłke, a nie bieganiem do pracy aby sie utrzymać, stad piłkarzom Stali nie opłaca się awansować bo musieliby odejść z klubu który nieźle płaci jak na warunki 3 ligi. No i wypada zapytać o jeszcze jedną sprawę, gdzie podział sie w tabeli Juniorów starszych wasz klub, nie gra ani w województwie ani niżej w regionie.......No nie ale sie wk....... gość tutaj obraża kibiców Podbeskidzia, a 2 dni temu olali swoją tradycje bo trzeba wspomóc Żyletę, z powodu fatalnej frekwencji na nowy stadionie Pepsi arena
rajmund
BKS BKS BKS BKS nigdy nie zginie matoly z podbesk
hanys
RUCH RUCH HKS RUCH RUCH HKS wygramy wygramy slabeuszy z Bielska pokonamy HKS RUCH RUCH RUCH
Adamsky
Ojoj BKSiacy, już i chyba wy nie wierzycie w wasz klub! Spójrzcie gdzie jest obecnie BKS, z kim gra i jakie "wielkie" trzy do jaja dostał z Piotrówką! Za parę lat rozwiążą sekcję "kopaczy" w BKS, bo jest deficytowa, ja sam kiedyś chodziłem na BKS (młody byłem), ale ile można chodzić na mecze drużyny z 180tyś miasta przeciwko różnym okolicznym wioskom (bez urazy oczywiście dla "wiosek") i jeszcze dostawać "po d...." (piłkarze). Oprzytomnijcie i przestańcie zaklinać rzeczywistość.Sekcja "kopanej" w BKS jest niestety przez klub niedofinansowana i raczej nigdy nie będzie kasy na awans czy "fajne" wyniki. Dla działaczy liczy się tylko siatka, a szkoda, bo mogłyby być "fajne" derby w Bielsku. To nie moja czy wasza wina, sami wiemy od kogo to zależy i ja się już dawno przestałem łudzić co do "kopanej" w BKS. Co to za przeciwnicy dla BKS B-B, Piotrówka, Rozwój czy inne "miejscowości"?
Pozdro dla normalnych z TSP i BKS i ogomny szacun za wynik z Legią! Idzie, idzie...
janek
Legła poLegła - brawo Bielsko i lejcie na ujadaczy róbcie dalej to w co wierzycie :) a BKS no cóż ... na meczu 50 osób,bo jeżdzą za Podbeskidziem na mecze ligowe i sparingi - co tu komentowac brak słów,jak ktoś leje na własny klub kosztem lansu np. w narożniku Żylety.
kate
Krzyczeli,a na ich sektorze wisiały dwie flagi BKSu :)
mario
Legionisci krzyczeli - "BKS Bielsko" ?? czy mi sie tylko wydawalo
oko
tak Ruch następna POTYNGA z hanysowa - wywody fana Bksu

Klauzula informacyjna ›